O tym, że na naszym terenie, w naszych lasach, od jakiegoś czasu są wilki, wiemy ze 100-procentową pewnością. Jednak informacje o ich liczbie są nieco zaskakujące i niepokojące. Oczywiście łowczy z różnych kół łowieckich potwierdzają obecność wilków, ale jak poinformował Jerzy Ignaszak, kierownik biura ochrony środowiska, gospodarki wodnej, rolnictwa, leśnictwa UM w Wałbrzychu, wilki przetrzebiły stado muflonów z 200 do około 20 sztuk. Muflony, które nie potrafią długo biec, są dla wilka łatwym łupem. Ta informacja wywołała w internecie falę komentarzy. Okazuje się, że myśliwi oraz przedstawiciele Polskiego Związku Łowieckiego mają nieco inne zdanie na ten temat. Mniejsza ilość muflonów w okolicach Trójgarbu może być spowodowana zwiększonym ruchem turystycznym i faktem przeniesienia się sporej grupy muflonów w okolice Chełmca. Leśnicy nie zauważyli, by wilków przybyło i robiły one spustoszenie w okolicznych lasach. Gdyby było ich kilkanaście, to z pewnością leśnicy ten fakt szybko by odnotowali. O dokładnej liczbie muflonów w naszych lasach leśnicy powiedzą w kwietniu, kiedy zakończy się liczenie tych zwierząt.
Nie zmienia to faktu, że wilki zaczynają coraz częściej zagrażać gospodarstwom hodowlanym, bowiem owce czy wypasane na łąkach bydło, są dla wilków łatwym łupem. W okolicach zresztą dochodziło już do ataków wilków na zwierzęta hodowlane (Czadrów, Witków, Jabłów). Należy pamiętać, że w takich sytuacjach, kiedy zwierzęta hodowlane zostały zagryzione przez wilki, należy ten fakt zgłosić do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska i liczyć w takim przypadku na odszkodowanie.