Gdyby patrzeć na siatkarski potencjał, to faworytem sobotniego finału LOTTO Gigantów Siatkówki byłby z pewnością Aluron CMC Warta Zawiercie. Trener Michał Winiarski już w piątek po zwycięstwie 3:1 z Halkbankiem podkreślał jednak, że jego drużyna zaledwie od kilku dni trenuje w komplecie, bo niedawno dołączyli do niej uczestnicy mistrzostw Europy.
Zaczęło się jednak wszystko zgodnie z planem, bo w pierwszym secie Aluron prowadził 13:10 i wydawało się, że ma wszystko pod kontrolą. Z czasem jednak Energa Trefl złapał drugi oddech, a w szeregach mistrzów Polski pojawiły się błędy. Po ataku Bołądzia w aut ekipa z Trójmiasta wyszła na prowadzenie 17:15 a Michał Winiarski poprosił o czas. Trefl przed decydującą częścią tej rozgrywki prowadził 22:19, ale Zawiercie doprowadziło do gry na przewagi. Pomógł w tym m.in. as Bieńka. Zawiercianie obronili pierwsze piłki meczowe, ale potem zablokowany został Rychlicki, a set zakończył się asem. To była jednak niespodzianka.
Jeśli w pierwszej partii mieliśmy niespodziankę, to jak nazwać to, co działo się w secie drugim. Im bowiem dłużej trwał mecz, tym podopieczni Mariusz Sordyla bardziej przejmowali nad nim kontrolę. Dobrze przyjmowali, skutecznie atakowali, a mistrzowie w tym czasie popełniali coraz więcej błędów własnych. Energa Trefl prowadził 10:6, 17:5, 22:14, by ostatecznie wygrać do 17. Tego nikt się nie spodziewał.
MVP meczu został Piotr Orczyk.
LOTTO Giganci Siatkówki 2026 - finał
Energa Trefl Gdańsk - Aluron CMC Warta Zawiercie 3:0 (27:25, 25:17, 25:15)
Energa Trefl (wyjściowy skład): Stępień, Niemiec, Nasewicz, Orczyk, M'Baye, Gierżot, Koykka (libero).
Aluron CMC Warta: Bieniek, Zniszczoł, Russell, Tavares, Bołądź, Fornal, Popiwczak (libero) oraz Rychlicki, Wright.

fot. Giganci Siatkówki
Halkbank zabiera do Ankary puchar za III miejsce
Po długim, pięciosetowym boju Halkbank Ankara pokonał 3:2 Spor Toto i zajął III miejsce w turnieju LOTTO Giganci Siatkówki.
Tureckie drużyny stworzyły w Wałbrzychu bardzo ciekawe widowisko. Nie był to jednostronny mecz, czego może spodziewało się część kibiców po piątkowych półfinałach. Pierwszego seta wygrał Halkbank Ankara, który na początku co prawda przegrywał 1:4, ale potem dość szybko wypracował przewagę. Jedyny moment zawahania, to gdy z 20:16 zrobiło się 20:18 po asie Rumuna Baleana. Sytuację udało się jednak opanować i Halkbank prowadził 1:0.
Drugi set meczu o III miejsce był bardzo długi, ale to była przyjemność oglądać taką siatkówkę. Halkbank prowadził 20:17, ale skończyło się na długiej grze na przewagi. Jedną z lepszych akcji tego spotkania oglądaliśmy przy wyniku 30:29 dla Spor Toto - po długiej wymianie punkt zdobyli rywale i mieliśmy kolejny remis (30:30). Tym razem w buty Darlana (wszedł do kwadratu rezerwowych po pierwszym secie - zdobył tylko punkt) w ekipie Halkbanku próbował wejść Kubańczyk Alejandro Fuentes. Momentami wychodziło mu to całkiem nieźle, ale tego seta 36:34 (!) wygrało Spor Toto.
Dwie kolejne partie nie miały wielkiej historii - jeśli któraś drużyna wypracowała przewagę, to już do końca nie pozwalała jej sobie odebrać. W ten właśnie sposób Halkbank wygrał trzeciego seta 25:18, a Spor Toto - czwartego 25:17. Kibiców w wypełnionej prawie do ostatniego miejsca hali Aqua Zdrój czekał zatem tie-break.
LOTTO Giganci Siatkówki 2026 - mecz o III miejsce
Halkbank Ankara - Spor Toto SK 3:2 (25:21, 34:36, 25:18, 17:25, 15:12)
Halkbank: Baltaci 8, Kurtulus 7, Bardarow 25 (MVP), Yenipazar, Darlan 1, Aslan 20, Done (libero) oraz Karahan, Mergen 1 i Fuentes 20.
Spor Toto: Bubul 6, Ergun, Unver 6, Tayaz 11, Herrera 16, Balean 12, Aray (libero) oraz Siratca 10, Koc, Erginay 4, Biber 8, Senturk.
Nie ma jeszcze komentarzy.