- Dzisiaj w godzinach porannych Jakub został zatrzymany przez policję z nakazu prokuratury. Przyjechali, skuli i wywieźli. Wszystko odbyło się przed przyjazdem urzędników RDOŚ, którzy w dniu dzisiejszym przeprowadzali kontrolę na naszym terenie. Podczas kontroli byłam sama i to musiało wystarczyć, aby wszystko przebiegło zgodnie z przepisami. Niestety nie znam zarzutów, bo nie mam kontaktu z Kubą. Jutro powinnam poznać szczegóły i napiszę jak sprawa wygląda. Zdążyłam zrobić zdjęcia z zatrzymania. Teraz muszę jeszcze zająć się naszymi zwierzętami - czytamy na świeżo założonym profilu "Fakty Egzotycznego Świata Zwierząt".
Jak zapewnia Mariusz Pindera, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Świdnicy, to nie tu prowadzone jest postępowanie przeciwko panu Jakubowi z serwisu "Świat Zwierząt Egzotycznych". - Możliwe, że były jakieś skargi i ktoś złożył zawiadomienie w swojej miejscowej prokuraturze - informuje rzecznik Pindera.
Czy początkowo była w tym logika?
Zabieranie i wywózka zwierząt przed postawieniem zarzutów właścicielowi. Następnie areszt, wypuszczenie Marcina Nowaczyka na wolność, początkowa chęć odwołania się prokuratury od decyzji sądu, a finalnie rezygnacja z tej możliwości. Przepychanki o opiekę, finansowanie tego wszystkiego, a koniec końców nagła decyzja prokuratora o uchyleniu postanowień oddających zwierzęta z ZOO Łączna na przechowanie burmistrzowi Mieroszowa i tym samym oddanie ich do dyspozycji osoby dotychczas kierującej ogrodem w ramach prowadzonej działalności gospodarczej. Właściciel wraca, ale zarzuty stawiane są funkcjonariuszce policji, która ostrzegła właściciela Zoo Łączna przed akcją grabieży zwierząt - więcej: Stoją murem za Kasią - policjantką, która ostrzegła Marcina Nowaczyka z Zoo Łączna! Właściciel wrócił do zoo, ale zabranych zwierząt jak nie było, tak dalej nie ma... Przynajmniej na razie.
- W Holandii wciąż znajduje się 21 zwierząt. Obecnie czynione są starania, żeby wróciły one do Polski. Część zwierząt, które trafiły do ogrodów w Polsce znalazły się z powrotem w Łącznej. Pan Marcin N. ma możliwość prowadzenia działalności w Zoo Łączna, ale toczy się cały czas wobec niego postępowanie - dodaje Mariusz Pindera.
Zwierzęta wracają pod opiekę właściciela Zoo Łączna!
Dwa martwe zwierzęta znaleziono po interwencji służb w Zoo Łączna!
Zoo Łączna pozostaje zamknięte. Trwają rozmowy o finansowaniu [KOMUNIKAT]
Nie ma jeszcze komentarzy.