Wczoraj w Sejmie wszystkie ugrupowania polityczne mające swoich przedstawicieli w Parlamencie oceniały sytuację panującą w polskiej służbie zdrowia. Większość wypowiedzi uderzała bezpośrednio w Ministra Zdrowia Bartosza Arłukowicza i premiera Donalda Tuska. Głos zabrała m.in. posłanka Prawa i Sprawiedliwości Anna Zalewska.
- Tysiące polskich aptek, przekazywanych z pokolenia na pokolenie, bankrutuje. Taka jest polityka lekowa – mówiła Zalewska.
Posłanka zarzuciła Arłukowiczowi m.in. to, że NFZ nie wie, co się dzieje w szpitalach. W swojej wypowiedzi Anna Zalewska poruszyła również temat dotyczący Wałbrzycha.
- To nie jest normalna sytuacja, że w Wałbrzychu prezydent tego miasta na ¼ etatu jest zatrudniony w szpitalu i tam pracuje – mówiła Zalewska.
Dziś za odwołaniem Arłukowicza zagłosowało 215 posłów, przeciw było 233 posłów. Większość wynosiła 231.