Wiadomość od naszego Czytelnika:
- W poprzednim tygodniu moje dziecko jadąc do szkoły spotkała nieprzyjemna sytuacja ze strony kontrolera biletów w autobusie linii nr 2 Wałbrzych. Córka ze względu na uszkodzony, zniszczony telefon miała wydrukowany zakupiony bilet w aplikacji Zbiletem. Wydruk posiadał kod kreskowy, nr biletu i rachunek oraz fakturę imienną na dane córki. Kontrolerka nr 923 agresywnie słownie z pretensjami, że ten papier może sobie podrzeć, wystawiła wezwanie, karę do zapłaty bez ważnego biletu, nie sprawdzając ani kodu kreskowego, ani biletu. W tym momencie czuję się oszukany, bo zapłaciłem za bilet miesięczny. Niestety po złożeniu odwołania dostałem szybko pismo, że regulamin stanowi tak, że bez ważnego okazania biletu w telefonie nawet jak uległ uszkodzeniu, rozładował się i nie ma internetu, to traktowane jest jak brak biletu i jest kara. Więc przestrzegam. Kupujcie bilety: plastikowe karty - w myśl jaki to Wałbrzych jest ekologiczny. Wtedy macie pewność że nie spotka Was kara, no i możecie na tą kartę jeździć wszyscy bo Was nie zweryfikują, a tu mimo biletu zakupionego na dane mojej córki Alicji dostaliśmy dodatkowo wezwanie do zapłaty w ciągu pierwszych dwóch dni - 110 złotych - bo tak stanowi regulamin.
Zwróciliśmy się do Biura Komunikacji Miejskiej Urzędu Miasta w Wałbrzychu o komentarz w tej sprawie. Zapytaliśmy m.in. o możliwą agresję kontrolerki w stosunku do dziecka, ewentualne zmiany w regulaminie i to, czy nie ma możliwości anulowania mandatu w przypadku gdy klient potwierdzi, że posiadał rzeczywiście zakupiony bilet miesięczny na tę konkretną osobę.
- Przeprowadzona kontrola oraz wystawienie wezwania do zapłaty odbyły się zgodnie z obowiązującymi zasadami kontroli biletów i regulaminem przewozu osób. W wyniku analizy nie stwierdzono podstaw do uznania, że kontrolerka podczas wykonywania czynności służbowych zachowywała się agresywnie lub przekroczyła swoje uprawnienia. W przypadku biletów elektronicznych pasażer jest zobowiązany do ich prawidłowego okazania podczas kontroli, w sposób umożliwiający kontrolerowi potwierdzenie ich ważności. Sam fakt wcześniejszego zakupu biletu, w tym posiadanie wydruku potwierdzającego transakcję, nie jest równoznaczny z prawidłowym okazaniem biletu do kontroli, jeżeli regulamin przewozu określa sposób jego prezentacji - informuje Grzegorz Wróblewski, kierownik Biura Komunikacji Miejskiej Urzędu Miasta w Wałbrzychu.
Wezwanie do zapłaty nie może być anulowane
- Odnosząc się do kwestii późniejszego potwierdzenia zakupu biletu, samo przedstawienie po zakończeniu kontroli dowodu jego nabycia nie powoduje automatycznego anulowania wystawionego wezwania do zapłaty. Każdy przypadek może być natomiast rozpatrywany na podstawie przedstawionych dokumentów oraz obowiązujących zasad. Nie można również utożsamiać opłaty za przejazd z opłatą dodatkową. Zakup biletu stanowi zapłatę za przejazd, natomiast opłata dodatkowa jest konsekwencją niespełnienia warunków przewozu określonych w obowiązujących przepisach i regulaminie. Nie jest zatem opłatą za ten sam bilet ani ponowną zapłatą za usługę przewozu. Zasady te są jednakowe dla wszystkich pasażerów i nie są uzależnione od wieku pasażera ani rodzaju zakupionego biletu. Dotyczy to również sytuacji, w których pasażer z przyczyn technicznych, takich jak uszkodzenie telefonu, jego rozładowanie czy brak dostępu do urządzenia, nie jest w stanie prawidłowo okazać biletu elektronicznego. Nie jest również prawdą, że pasażerowie są zobowiązywani do korzystania z plastikowych kart. Pasażerowie mogą korzystać z dostępnych form zakupu biletów, przy czym każda z nich wiąże się z określonymi zasadami ich użytkowania i okazania podczas kontroli - wyjaśnia Grzegorz Wróblewski.
Kontrolerka nie będzie ukarana
- W odniesieniu do zarzutu niewłaściwego zachowania kontrolerki przeprowadzona analiza nie potwierdziła przedstawionych w opisie zdarzenia zarzutów dotyczących agresji lub zastraszania pasażerki. W związku z tym brak jest podstaw do przypisania pracownicy zachowania, które naruszałoby obowiązujące standardy wykonywania czynności kontrolnych. Jednocześnie rozumiemy, że opisana sytuacja mogła być dla pasażerki nieprzyjemna. Nie może to jednak stanowić podstawy do odstąpienia od zasad obowiązujących wszystkich pasażerów. Jednolite stosowanie zasad kontroli jest bowiem warunkiem równego traktowania osób korzystających z komunikacji miejskiej. Na obecnym etapie nie stwierdzono również podstaw do zmiany obowiązujących zasad w zakresie okazywania biletów elektronicznych. Ewentualne zmiany regulaminu mogą być przedmiotem odrębnej analizy, jednak nie są planowane w związku z opisanym jednostkowym przypadkiem - kończy kierownik Biura Komunikacji Miejskiej.
Nie ma jeszcze komentarzy.