Miała z tego powstać jedna z kwater głównych Adolfa Hitlera, jednak cel całego przedsięwzięcia do dziś nie jest w pełni wyjaśniony. Źródła wymieniają też podziemne fabryki zbrojeniowe. Prac nie ukończono, a przed wkroczeniem Armii Czerwonej wiele konstrukcji zniszczono albo wysadzono prowadzące do nich tunele.
Budowę prowadzili więźniowie obozów pracy, związanych z KL Groß-Rosen. To miejsce pamięci, nie tylko ciekawostka techniczna.
Główne kompleksy
Prace objęły stoki kilku gór. W Górach Sowich najlepiej rozpoznane są trzy miejsca:
- Osówka w Sierpnicy, w granicach Głuszycy. Do zwiedzania udostępniono tu podziemne sztolnie i obiekty naziemne. Są tu trzy sztolnie, najdłuższa liczy około 450 metrów.
- Włodarz w Jugowicach, w gminie Walim. Kompleks tworzy siatka korytarzy przecinających się pod kątem prostym, a jedna z hal pozostała nieukończona. Część obiektu jest zalana wodą.
- Rzeczka (Sztolnie Walimskie) między Walimiem a wsią Rzeczka, około kilometra od centrum Walimia. Trzy wejścia prowadzą do równoległych sztolni, a nad ziemią zbudowano dużą centralę telefoniczną.
Poza tym ślady prac znaleźć można na Soboniu, w Jugowicach Górnych i na Gontowej. Dostępność poszczególnych obiektów bywa różna.
Osówka leży po drugiej stronie pasma niż Włodarz i Sztolnie Walimskie, więc w jeden dzień najłatwiej połączyć Włodarz ze Sztolniami Walimskimi. Dzieli je około 2,2 km w linii prostej.
Osobnym rozdziałem jest zamek Książ w Wałbrzychu, pod którym wykuto podziemia. Zwiedzać je można od 2018 roku.
Osówka na miejscu
Wśród obiektów naziemnych Osówki wyróżniają się dwa duże budynki, zwane „kasynem” i „siłownią”, o powierzchni około 680 i 900 m². Nazwy są umowne, bo pierwotne przeznaczenie tych budynków nie jest pewne. Informacje o zwiedzaniu podaje strona kompleksu: osowka.pl.
Poza oficjalnymi trasami wiele sztolni jest zawalonych, zalanych albo niebezpiecznych. Nie wchodź do obiektów, które nie są udostępnione.
O czym warto wiedzieć wcześniej
Zasady zwiedzania, terminy i dojazd podają strony poszczególnych obiektów. Tu ich nie powielamy, bo zmieniają się z sezonu na sezon.
W sztolniach jest chłodno i wilgotno, a nawierzchnia bywa mokra. Zabierz ciepłą warstwę ubrania i wygodne buty.
Mało kto wie
Nazwy „kasyno” i „siłownia” przylgnęły do budynków, których przeznaczenia nikt nie potwierdził. To dwa duże obiekty naziemne na Osówce, o powierzchni około 680 i 900 m². Opisy turystyczne podają, że ich pierwotna funkcja pozostaje niepewna.
W jednej ze sztolni Osówki woda stoi za ceglanymi tamami. Jedna z trzech sztolni ma tamy z cegły, które utrzymują wodę w tunelu.
Więcej takich historii na portalu: Odkryj Dolny Śląsk
Nie ma jeszcze komentarzy.