Seria czterech fotografii pokazuje kolejne chwile niezwykłego widowiska. Księżyc najpierw wyłania się zza grzbietu, następnie tworzy świetliste tło dla obserwatorium i kaplicy św. Wawrzyńca, a później przesuwa się nad szczytem. Ciemna sylwetka Śnieżki kontrastuje z pomarańczową tarczą i różowo-pomarańczową poświatą.
Autor fotografował znad Małego Stawu. Jak podkreśla, odpowiednie miejsce i czas miał zaplanowane z dużym wyprzedzeniem. Wcześniej pojawił się w tej okolicy podczas wschodu słońca, aby sprawdzić teren i wyobrazić sobie przebieg późniejszego zjawiska. Do realizacji planu dostosował również swoje obowiązki zawodowe.
Na ten widok byłem nastawiony od kilkunastu dni. Gdzie i kiedy – wszystko było dograne, ze zwolnieniem z pracy włącznie.
Łuna wchodząca w lekki róż i pomarańcz dodała fajny efekt zdjęciom. Zwyczajnie zagrało wszystko według planu, a nawet trochę przerosło oczekiwania.
Efektem są cztery kadry przedstawiające Księżyc i Śnieżkę w zmieniającym się układzie. Damian Cincio opublikował je w mediach społecznościowych, komentując krótko: „To, co się wczoraj odwaliło, to była istna bajka”.
Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.