Jak wynika ze statystyk Urzędu Gminy w Czarnym Borze, na 542 gospodarstwa domowe na terenie całej gminy wciąż około 200 nie ma podpisanych umów na wywóz odpadów.
Najlepiej sytuacja wygląda w Borównie. Tutaj już tylko nieliczni właściciele nie mają podpisanych dokumentów. - Do każdego domu chodziłem osobiście i namawiałem do zawierania umów – mówi sołtys Borówna Stanisław Janor.
To przyniosło spodziewane efekty. Zresztą, bardzo podobnie wygląda sytuacja w Czarnym Borze. Sołtys Zbigniew Mokrzycki zapewnia, że liczba osób podpisujących umowy wzrasta z tygodnia na tydzień. Mieszkańcy najczęściej zawierają umowy z Zakładem Budżetowym Gospodarki Komunalnej w Boguszowie-Gorcach lub z firmą Sanikom z Lubawki.
- Dzięki temu mają możliwość wyboru. Są też tacy, którzy wywożą śmieci raz na jakiś czas, ale mają na to rachunek – mówi Piksa. Najwięcej zapominalskich jest w Grzędach. Sołtys Grząd Górnych, Kazimierz Jachim, bezradnie rozkłada ręce. - Chodziłem i prosiłem, ale niewiele to dało - mówi.
Tymczasem urzędnicy zamierzają wysłać pisma do wszystkich tych, którzy do tej pory nie podpisali umów na wywóz nieczystości. Listę takich osób otrzymają również sołtysi. Jeśli to nie przyniesie spodziewanych efektów, to zapominalscy muszą liczyć się z karami finansowymi. - Takie osoby zostaną obciążone kosztami za wywóz odpadów komunalnych, a za ściągnięcie należności będzie odpowiedzialny komornik – mówi Piksa.