Piątek, 12 czerwca
13°C Jelenia Góra

Zapomniana historia miniatury Zamku Książ

Audio

Czytaj na głos

Autor: Magdalena Dobrowolska–Drab 1 min czytania

Wałbrzyska palmiarnia powstała z miłości do księżniczki, która już za swojego życia budziła wiele kontrowersji. Legenda pięknej Daisy, która otacza aurą tajemnicy potężny zamek i całą okolicę, sprawia, że palmiarnia jest miejscem nie tylko pięknym, ale magicznym.

Księżniczka doskonale się tutaj czuła. Uwielbiała przechadzać się pośród kwiecistych alejek. Delektowała się każdą chwilą zasiadając w ulubionych miejscach. Palmiarnia była dla niej namiastką romantycznych angielskich ogrodów, oazą spokoju i miejscem spotkań. Była dla niej powodem do dumy i prestiżu, bowiem już na tamte czasy oprócz egzotycznych roślin o jej oryginalności stanowiły wnętrza wyłożone lawą wulkaniczną sprowadzoną specjalnie z Etny.

W czasach świetności odbywały się tutaj wystawy, wernisaże, uroczyste bankiety. Specjalnie dla zamkowych potrzeb uprawiano w okolicznych szklarniach tropikalne owoce. Na ten temat napisano już wiele, ale mało znana jest historia pewnej niezwykłej miniatury znajdującej się we wnętrzach palmiarnii. Pośród rozkwieconych alejek niezmiernie dostojnie prezentowała się wierna miniatura Zamku Książ. Wedle opowieści sprawiała niesamowite wrażenie. Wykonana z najwyższą starannością, oddająca wiernie nawet najmniejszy detal zamku. Niestety, zawirowania wojenne zatarły wszelkie ślady jej istnienia i nieznane są jej dalsze losy. Niektóre hipotezy mówią o jej zniszczeniu, inne zaś o jej ukryciu. Prawdopodobnie podzieliła los pozostałych cennych zamkowych suwenirów. Do dnia dzisiejszego zachowało się zaledwie kilka jej fotografii. Jakiś czas temu kolekcjoner z Berlina wystawił na jednym z portali aukcyjnych widokówkę, na której pośród bujnej roślinności, prezentuje się ta miniatura. Niestety, widokówka jest jednym z ostatnich śladów tej niezwykłej historii.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka