Wtorek, 18 sierpnia
18°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji

Śnieżka jak miejski deptak. Jedno zdjęcie zobaczyło już milion osób

Audio

Czytaj na głos

Autor: Marek Tkacz 3 min czytania Karkonosze, Karpacz

Zdjęcie tłumu zmierzającego na Śnieżkę wywołało ogromną dyskusję w grupie „Karkonoskie Szlaki”. Internauci spierają się, czy taki widok jest turystycznym sukcesem, czy ostrzeżeniem dla Karkonoszy.

Opublikowane przez Pawła Marciniaka zdjęcie wykonano 15 sierpnia około godz. 13.25. Widać na nim sznur turystów podążających w kierunku najwyższego szczytu Karkonoszy. Post zebrał ponad 4,3 tys. reakcji, około 630 komentarzy i 136 udostępnień. Według administratorów grupy przekroczył również milion wyświetleń.


Jedna fotografia wystarczyła, aby rozpoczęła się gorąca rozmowa o granicach popularności Śnieżki. W komentarzach spotkały się dwie zupełnie różne wizje gór: miejsca ciszy i samotności oraz przestrzeni dostępnej dla każdego, kto chce spędzić wolny dzień w ruchu.


„To już nie góry, tylko deptak”

fot. Paweł Marciniak
fot. Paweł Marciniak
fot. Paweł Marciniak

Wielu internautów porównywało widok do pielgrzymki, mrowiska, supermarketu przed świętami, a nawet Tokio w godzinach szczytu. Często pojawiały się stwierdzenia, że przy takiej liczbie osób trudno mówić o kontakcie z naturą i spokojnym wypoczynku.

To już nie są góry. To deptak.

uczestnik dyskusji
Część komentujących deklarowała, że najpopularniejsze karkonoskie trasy odwiedza już wyłącznie jesienią, zimą lub poza okresem wakacyjnym. Pojawiły się też obawy o przyrodę oraz skutki skupienia tysięcy ludzi na kilku najbardziej rozpoznawalnych szlakach.


Lepiej na Śnieżkę niż przed telewizor



Nie wszyscy uznali jednak tłum za powód do krytyki. Druga część dyskutujących zwracała uwagę, że długi weekend, dobra pogoda i działający wyciąg musiały przyciągnąć wielu turystów. Ich zdaniem dobrze, że ludzie wybierają ruch oraz świeże powietrze zamiast spędzania wolnego czasu w domu.

Zamiast do McDonald’s – na Śnieżkę! Tylko w odpowiednich butach, z wodą i rozsądkiem na szlaku.

uczestnik grupy „Karkonoskie Szlaki”
Internauci przypominali również, że dla wielu osób przyjeżdżających z odległych regionów Polski Śnieżka jest najważniejszym celem pierwszej wizyty w Karkonoszach. Nie każdy może wybrać spokojniejszy dzień lub przyjechać poza sezonem.


O świcie wyglądają zupełnie inaczej



Najczęściej powtarzana praktyczna rada była prosta: na szlak trzeba wyruszyć znacznie wcześniej. Turyści relacjonowali, że między godz. 5 a 7 rano spotykali tylko pojedyncze osoby. Większy ruch zaczynał się często dopiero wtedy, gdy pierwsi wędrowcy wracali już ze szczytu.


Jeden z komentujących rozpoczął wędrówkę spod świątyni Wang o godz. 6 i dotarł na górę w trzy i pół godziny. Inni polecali wejście od czeskiej strony albo wybranie mniej zatłoczonych celów, takich jak Skalny Stół czy Śnieżne Kotły.

Wystarczy wstać o świcie i jest cisza, spokój oraz komfort.

uczestnik dyskusji

Popularność, która staje się wyzwaniem



Ogromne zainteresowanie Śnieżką ma dwie strony. To dobra wiadomość dla lokalnej branży turystycznej i dowód, że coraz więcej osób chce spędzać czas aktywnie. Jednocześnie duża koncentracja turystów oznacza presję na przyrodę, infrastrukturę i bezpieczeństwo.


Wśród przyczyn rosnącego ruchu wymieniano rozbudowę bazy noclegowej, media społecznościowe, łatwiejszy dojazd, działające wyciągi oraz modę na zdobywanie najbardziej znanych szczytów. Jeden z komentujących zauważył, że większa liczba osób na szlakach może poprawiać kondycję społeczeństwa, ale równocześnie tworzy problemy związane z ochroną przyrody.


Zdjęcie nie rozstrzyga, kto w tym sporze ma rację. Pokazuje jednak, że popularność Śnieżki osiągnęła skalę, której nie można już traktować wyłącznie jako wakacyjnej ciekawostki. Pozostaje pytanie, czy ruch należy ograniczać, czy przede wszystkim lepiej nim zarządzać i zachęcać turystów do odkrywania innych karkonoskich tras.


Dyskusję można zobaczyć pod postem w grupie „Karkonoskie Szlaki”.

Tłoczno było również przy schronisku Samotnia, gdzie w słoneczne popołudnie odpoczywały dziesiątki turystów. Zdjęcie przesłane przez Mariusza Ciuckę pokazuje, że w długi weekend oblężona była nie tylko Śnieżka, ale także inne popularne miejsca w Karkonoszach.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka