reklamy
Piątek, 9 października
11°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Kryminał Mnożą się ataki nożowników. Od jutra patrole przed szkołami! Nekrologi Żegnają Mariusza Malinowskiego Aktualności Głowa rodu Hochbergów na Zamku Książ Aktualności Ruchy transferowe w policji jak w futbolu. Wszystko po odwołaniu ze stanowiska komendanta Lewandowskiego Kilometry Coraz bliżej otwarcia czeskiej D11. Trwają intensywne prace przy granicy z Polską! [ZDJĘCIA] Pomagamy Usłyszał „Tato, już mi lepiej”, a chwilę później stracił przytomność. Norbert walczy o powrót do zdrowia Aktualności Piękny mural na budynku Aktualności Dziewczynka posiadała zdjęcie swojego biletu miesięcznego, ale i tak dostała mandat. Wezwanie nie będzie anulowane Piłka nożna Emmanuel Olisadebe już wylądował i jest po pierwszym treningu swojego klubu z klasy A

Wałbrzyskim szlakiem, czyli to co piękne w naszych górach [FOTO]

Audio

Czytaj na głos

Autor: ft 2 min czytania

Po ponad trzech miesiącach przerwy udało mi się w końcu zaplanować i wybrać na dłuższą wyprawę. Nie było łatwo, gdyż temperatura tego dnia sięgała –11 stopni, a wchodząc na Wołowiec (776 m.n.p.m.) trzeba było się przedzierać przez zaspy sięgające po kolana.

reklamy

Tym, którzy nie zwracają uwagi, w jak cudownym miejscu na ziemi położony jest Wałbrzych, prezentuje piątą już trasę z cyklu "Wałbrzyskim szlakiem". Tym razem zaczynamy przy Harcówce, w samym centrum Parku im. Jana III Sobieskiego i kierujemy się niebieskim szlakiem w kierunku Nowego Miasta. Pierwszymi ważnymi szczytami, na jakie wejdziemy będą trzy Niedźwiadki (604, 623 oraz 629 m.n.p.m.). Po ponad godzinie drogi dotrzemy ma Podgórze, a dokładnie na ul. Świdnicką.

Teraz czeka nas najtrudniejsza część wyprawy. Wejście na cztery szczyty. Po pół godzinie docieramy do Przełęczy Szybkiej (630 m.n.p.m.). Stamtąd kierujemy się na pierwszy ze szczytów. Dłużyna ma 685 m.n.p.m., ale widoku z niej najlepszego nie ma. Po kilkudziesięciu minutach spokojnego jeszcze marszu dochodzimy do następnego punktu naszej wycieczki - Małego Kozła (fot. 14) (718 m.n.p.m.).

W tym momencie czeka nas najtrudniejsze zadanie. Podejście pod Wołowiec (776 m.n.p.m) jest bardzo strome, a przecieranie szlaku, na którym leży gruba warstwa śniegu nie jest łatwe. To jednak, co najwspanialsze zobaczyć można na szczycie. Chełmiec, Śnieżka i okolice naszego miasta (fot. 18-20). Naprawdę warto...

Wejście na Wołowiec jest przedostatnim ważnym punktem naszej wycieczki. Po 10 minutach dreptania miniemy Kozioł (zdj. 21-23) (774 m.n.p.m.), a kilka chwil później dotrzemy na położoną ponad 100 metrów niżej Przełęcz Kozią (zdj. 24-25). Teraz mamy dwie drogi wyboru. Albo wracamy czarnym szlakiem przez Kamieńsk do Wałbrzycha, albo żółtym szlakiem przez Przełęcz pod Borową docieramy do Jedliny Zdroju (zdj. 26), po drodze mijając Tarnicę (580 m.n.p.m). Z głównego przystanku w uzdrowisku wracamy nyską (koszt 2zł 50gr) do Wałbrzycha.

Dodam, że podczas nie łatwej 6-godzinnej wyprawy nad naszymi terenami unosiła się mgła, dlatego też do zdjęć dodałem kontrast i wyglądają one czasami, jak malowane obrazy, co też ma swój urok. Do zobaczenia na szlaku. Marcin Świeży

Pozostałe wyprawy:
Aktywnie w wakacje, czyli jak zdobyć Zamek Cisy
Wybierz się nad Jeziorko Daisy
Z Rusinowej do Szczawna Zdroju, czyli aktywnie w wakacje
Wałbrzyskim szlakiem, czyli aktywnie jesienią

Skomentuj

Bez podpisu komentarz będzie podpisany „Gość”. Komentarz gościa nie może być później usunięty przez autora.

Komentarze są sprawdzane przed publikacją. Masz konto? Zaloguj się.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka