Piątek, 21 sierpnia
16°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji
reklamy

Wałbrzych walczy z pandemią

Audio

Czytaj na głos

Autor: PAW 3 min czytania Wałbrzych

Pandemia w kraju trwa. Prezydent Roman Szełemej przedstawia sytuację, z jaką mamy do czynienia w Wałbrzychu i wałbrzyskim szpitalu.

- Mam systematyczny kontakt z przedstawicielami szpitala, Sanepidu czy Wojewody Dolnośląskiego - relacjonuje prezydent Roman Szełemej. - Tych spraw jest wiele i pojawiają się z dnia na dzień, w niespodziewanych momentach, dynamicznie i harmonogram spotkań jest bezzasadny. Wszystkie służby w mieście, które powinny funkcjonować w trybie innym w związku z pandemią, pracują na najwyższych obrotach - MOPS, Sanepid, Straż Miejska, Pogotowie Ratunkowe, urzędnicy - to nich mowa.



Prezydent zwraca uwagę na to, że codzienna batalia o to, by miasto funkcjonowało w miarę normalnie, nie jest łatwa. Teraz mamy okres najtrudniejszy, ale dzięki poświęceniu wielu ludzi wszystko w mieście działa - transport miejski, wodociągi, oświetlenie.
- Sytuacja epidemiologiczna w mieście i regionie była przez wiele miesięcy lepsza niż w wielu innych miastach. Ostatnie tygodnie i zachorowania w DPS-ie na Sobiecinie doprowadziły do tego, że zbliżyliśmy się do tej średniej krajowej - mówi prezydent. - Funkcjonuje powiększony trzykrotnie oddział zakaźny - wszystkie 60 łóżek jest zajętych. Oddział pulmonologiczny decyzją Wojewody został przekształcony w oddział covidowy i jest tam 30 pacjentów.



Powstaje w Wałbrzychu szpital tymczasowy - oddział 50-łóżkowy na ostatnim piętrze budynku przy ulicy Batorego.
- To piętro pediatryczne, które zostało opróżnione z pacjentów 3 lata temu, bo nie było tylu pacjentów. To piętro jest dobrze utrzymane i to najlepsza lokalizacja - twierdzi prezydent. - Wyposażenie i przygotowanie tego oddziału dla pacjentów covidowych odbędzie się szybko i w miarę niewielkimi kosztami. Tych dodatkowych 50 łózek jest bardzo potrzebnych, bo z tego co obserwujemy, to mogę wnosić, że ten oddział wypełni się na przestrzeni 2-3 tygodni. Ten oddział będzie działał prawdopodobnie kilka miesięcy. Poszukujemy pracowników do tego oddziału.



Problem z brakami kadrowymi jest zresztą wielkim problemem dla wałbrzyskiego szpitala.
- Niedobory kadrowe są wszędzie - kontynuuje prezydent. - Od 4 lat sygnalizowałem publicznie o narastającym kryzysie kadrowym w służbie zdrowia. To sprawa fundamentalna. Dotychczasowe dzialania były niemrawe i zbyt wolne. Niedobory kadrowe ciężko zniwelować. Zbliżamy się do tego, że trudno utworzyć grafik, by istniała ciągłość pracy. Chorują lekarze, pielęgniarki i tego personelu bardzo brakuje.



Sytuacja staje się powoli dramatyczna. Odbudowanie kadr zależy jednak od władz centralnych. Personel zza wschodniej granicy jest również bezcenny, ale trwa konkurencja między miastami i szpitalami o każdego wolnego pracownika z ochrony zdrowia. - Ubytek kadr jest olbrzymi. Sytuacja jets trudna również w przychodniach prywatnych, jak i publicznych. Przez najbliższe lata ta sytuacja się nie poprawi. Mamy dwóch lekarzy na tysiąc mieszkańców, a średnia europejska wynosi 4 lekarzy. W Polsce musi dokonać się przełom w podejściu do służby zdrowia - ocenia sytuację prezydent.



Sytuacja w DPS-ie na Sobięcinie odbiła się szerokim echem. Niemal wszyscy pensjonariusze i załoga byli zakażeni. Zespołowa praca i zaangażowanie dodatkowych sił i środków doprowadziło do ustabilizowania sytuacji.
- Niebywałą ofiarnością wykazały się siostry prowadzące ten DPS - mówi prezydent. - Udało się zorganizować pomoc z różnych źródeł i przez 4 tygodnie udało się większość chorych uratować. Był to właściwie w tym okresie mały szpital covidowy dla 45 osób. Pensjonariusze to osoby z ciężkimi chorobami, leżący, wymagający stałej opieki. Robimy wszystko, by ta sytuacja nie powtórzyła się w Domu Seniora na Rusiniowie. Wykonujemy testy, monitorujemy sytuację.



Miasto wstrzymuje się na razie z uruchomieniem Domu Seniora na Białym Kamieniu z powodu koronawirusa. - Kiedy nastąpi przyjęcie pensjonariuszy - nie wiadomo. Czekamy na lepszą sytuację epidemiologiczną - tłumaczy prezydent. - Na ulicy Andersa musimy zatrudnić 35 pracowników, a to nie jest zadanie łatwe, skąd wziąć pracowników w dobie pandemii. miejsce tam znajdzie około 35-40 pensjonariuszy.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka