- Do pierwszego ze zdarzeń doszło 16 października późnym wieczorem przed jednym ze sklepów przy ul. Staszica w Boguszowie-Gorcach. 30-letniego mężczyznę, który znajdował się w stanie nietrzeźwości, mieli - w wyniku wcześniejszej sprzeczki - zaatakować młodzi mężczyźni. Pokrzywdzony Boguszowianin trafił tej samej do nocy szpitala z obrażeniami ciała nie zagrażającymi jego życiu. W wyniku pobicia zniszczony został jednak jego zegarek, telefon komórkowy oraz wierzchnia odzież - relacjonuje Marcin Świeży, oficer prasowy wałbrzyskiej policji.
Trzy osoby uczestniczące w zdarzeniu już w sobotni poranek trafiły w ręce boguszowskich policjantów i zostały osadzone w policyjnych celach na terenie wałbrzyskiej komendy. 20-latek ostatecznie usłyszał zarzuty udziału w pobiciu, spowodowania średniego uszczerbku na zdrowiu u pokrzywdzonego oraz zniszczenia mienia, a dwóch 21-latków, którzy z nim byli, ale nie brali czynnego udziału w zadawaniu ciosów, nieudzielenia pomocy osobie pokrzywdzonej, która narażona została na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. W tej sytuacja sprawa ma charakter rozwojowy i niewykluczone są kolejne zatrzymania.
W sobotnie popołudnie na pętli autobusowej przy ul. Traugutta w Boguszowie-Gorcach doszło do podobnego zdarzenia. Tym razem troje młodych mieszkańców tej miejscowości w wieku od 15 do 21 lat zaatakowało 17-latka, który szedł ulicą ze swoją o rok straszą dziewczyną. Nastolatek też trafił do szpitala, ale nic poważnego mu się nie stało. Uszkodzeniu uległ jednak telefon komórkowy 18-latki.
Trójka agresorów jeszcze tego samego wieczora trafiła w ręce boguszowskich policjantów. Przy jednej z osób funkcjonariusze znaleźli foliowe zawiniątko z marihuaną. 15-latek, jako nieletni, został przesłuchany tego samego dnia i usłyszał zarzut popełnienia czynu karalnego. Natomiast 19-latek oraz 21-latka kolejne godziny spędzili w policyjnych celach. Podczas poniedziałkowego przesłuchania dwoje młodych mieszkańców powiatu wałbrzyskiego także usłyszało zarzuty.
Trzem osobom dorosłym biorącym udział w pobiciach grozi kara pozbawienia wolności do lat 5. Za nieudzielnie pomocy dwaj inni podejrzani mogą trafić za kraty więzienia trzy lata. Natomiast o losie nieletniego zadecyduje sąd rodzinny.
Nie ma jeszcze komentarzy.