- Przed nami wciąż wiele wyzwań, dlatego liczymy na rzeczowy dialog i konkretne działania, które pozwolą zadbać o zwierzęta oraz osoby opiekujące się nimi. Nie czas na eskalację konfliktu. Potrzebne są współpraca, odpowiedzialność i rozwiązania, które realnie przełożą się na bezpieczeństwo i dobrostan wszystkich zwierząt. Dziękujemy Wszystkim, którym zależy na odpowiedzialnym rozwiązaniu tej sytuacji - komentuje Zoo Łączna.
Treść oświadczenia Gminy Mieroszów:

fot. Gmina Mieroszów
- W celu zapewnienia opieki zwierząt, jakie pozostały na terenie ZOO, w sytuacji, gdy właściciel – podejrzany w śledztwie Prokuratury Rejonowej w Wałbrzychu Marcin N. nie ma zastosowanego zakazu wstępu na teren obiektu, a wobec pracowników spoza kręgu osób podejrzanych w śledztwie nie przedstawiono żadnych zarzutów ustalono, iż ZOO po zakończeniu czynności prokuratorskich zostanie przekazane pełnomocnikowi podejrzanego Marcina N. oraz udostępnione dotychczasowym pracownikom celem podjęcia opieki nad zwierzętami. Zgodnie natomiast z ustaleniami uczestników spotkania podejrzani w śledztwie nie będą zajmować się zwierzętami. Powołano również zespół reprezentantów stron celem uzgadniania dalszych kroków. W zakresie stanu zdrowia zwierząt przewidziano ponowne badania biegłych i na ich podstawie podejmowanie decyzji co do ewentualnej relokacji. Śledztwo pozostaje w toku, w dalszym ciągu zebrany dotychczas w sprawie materiał dowodowy w postaci zeznań świadków, zebranej dokumentacji i wydanych dotychczas opinii biegłych, w tym w szczególności wstępnych opinii wyników oględzin zwierząt w dniach 13-14 października 2026 r. wskazują na duże prawdopodobieństwo popełnienia zarzucanych czynów i stanowią podstawę kontynuacji postępowania przeciwko wszystkim dotychczasowym podejrzanym - informuje Mariusz Pindera, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Świdnicy.
Nie ma jeszcze komentarzy.