- Dziesięciu grających, dziesięciu punktujących, dziesięciu zbierających, ośmiu trafiających zza łuku, pięciu asystujących, pięciu przechwytujących, dwóch blokujących. Niewiarygodnie wszechstronny występ całego zespołu! - wylicza obóz Górnika.
Niedzielne spotkanie w Gdyni było kolejnym naprawdę bardzo dobrym występem całej drużyny Górnika.
- Punktowali wszyscy, którzy pojawili się na parkiecie i to z pewnością cieszy zarówno kibiców, jak i sztab szkoleniowy Wałbrzyszan. Brak Dariusza Wyki nie był wyrwą w składzie, a szansą dla Macieja Puchalskiego, którą ten wykorzystał w 100%. Podobnie Szelążek, który na parkiecie spędził niecałe 12 minut, ale drużyna z nim była aż +17, a sam Soprano w tym czasie wyłączył z gry Steina. W końcówce znowu dali o sobie znać liderzy - Curry i Scott, a Goins na pozycji numer "5" dał bardzo dużo jakości i dodatkowy atut w ataku w postaci rzutów zza łuku. Taki Górnik ogląda się z przyjemnością. Jedziemy dalej!
- podsumowuje Górnik.
Arka Gdynia - Górnik Zamek Książ Wałbrzych 88:95 (20:22, 24:30, 14:20, 30:23)
Górnik: Scott (14), Bockler (12), Nowakowski (12), Curry (11), Goins (10), Rohosy (10), Diggs (7), Puchalski (7), Bojanowski (6), Szelążek (6).
Nie ma jeszcze komentarzy.