Dramatyczna akcja ratunkowa rozegrała się na Dolnym Śląsku. Koń, który wszedł do wypełnionego wodą rowu, ugrzązł w grząskim, torfowym podłożu. Zwierzę zapadło się niemal do połowy ciała i nie było w stanie samodzielnie się wydostać. Każda kolejna chwila oznaczała coraz większe zagrożenie dla jego życia.
Do zdarzenia doszło między Wysoką a Jędrzychówkiem w powiecie polkowickim. Koń przebywający na pastwisku wszedł do rowu z wodą, ale miękkie, błotniste dno unieruchomiło zwierzę. Koń słabł, a częściowe podtapianie dodatkowo zagrażało jego życiu.
Na miejsce ruszyli strażacy, którzy musieli zmierzyć się z wyjątkowo trudnym, grząskim terenem. Akcja była wymagająca i trwała kilka godzin. Ratownicy walczyli o wydobycie zwierzęcia z niebezpiecznej pułapki.
Wysiłek strażaków zakończył się sukcesem. Konia udało się wyciągnąć z rowu, a następnie przekazano go pod opiekę lekarza weterynarii i właściciela.
Dzięki determinacji ratowników dramatyczna interwencja zakończyła się szczęśliwie. Zwierzę, które znalazło się w poważnym niebezpieczeństwie, zostało uratowane.
Nie ma jeszcze komentarzy.