reklamy
Piątek, 9 października
7°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Kryminał Mnożą się ataki nożowników. Od jutra patrole przed szkołami! Nekrologi Żegnają Mariusza Malinowskiego Aktualności Głowa rodu Hochbergów na Zamku Książ Aktualności Ruchy transferowe w policji jak w futbolu. Wszystko po odwołaniu ze stanowiska komendanta Lewandowskiego Kilometry Coraz bliżej otwarcia czeskiej D11. Trwają intensywne prace przy granicy z Polską! [ZDJĘCIA] Pomagamy Usłyszał „Tato, już mi lepiej”, a chwilę później stracił przytomność. Norbert walczy o powrót do zdrowia Aktualności Piękny mural na budynku Aktualności Dziewczynka posiadała zdjęcie swojego biletu miesięcznego, ale i tak dostała mandat. Wezwanie nie będzie anulowane Piłka nożna Emmanuel Olisadebe już wylądował i jest po pierwszym treningu swojego klubu z klasy A

Radny Lubiński o ogólnopolskiej aferze

Audio

Czytaj na głos

Autorzy: Mirosław Lubiński, facebook 1 min czytania

Radny Sejmiku Województwa Dolnośląskiego Mirosław Lubiński, który na co dzień jest znanym w Wałbrzychu lekarzem, odniósł się na swoim profilu społecznościowym do afery czy raczej skandalu związanego z 28-letnim lekarzem, który przez rok zarobił blisko 1 milion 600 tysięcy złotych.

reklamy
Oto, jak do tej sytuacji odniósł się doktor Mirosław Lubiński: "Jako lekarz z ponad 30-letnim stażem i kilkoma specjalizacjami, czuję dziś po prostu głębokie zażenowanie. Informacja o 28-letnim młodym człowieku w trakcie specjalizacji, który w rok wyciągnął z publicznego systemu 1,6 miliona złotych, to ordynarny policzek wymierzony w całe środowisko lekarskie w Polsce. Policzek dla tysięcy medyków, którzy ciężko i uczciwie pracują każdego dnia. Od lat prowadzę własną działalność, dzierżawię pomieszczenia pod przychodnię, zatrudniam ludzi i biorę na siebie gigantyczną odpowiedzialność za pacjentów. I powiem wprost: mimo mojego doświadczenia i skali działalności, nie jestem w stanie legalnie i fizycznie wypracować takich przychodów rocznie. „Wykręcanie” ponad 330 godzin miesięcznie w kilku szpitalach, prowadzenie SOR-u, robienie trudnej specjalizacji i jednoczesne brylowanie w polityce jest logistycznie niemożliwe. Albo cierpi na tym bezpieczeństwo chorych, albo mamy do czynienia z fikcją, którą teraz słusznie prześwietla prokuratura i NFZ.
Medycyna to misja i etos, a nie bezczelne dojenie systemu i przeliczanie zdrowia pacjentów na luksusowe auto pod publicznym szpitalem. Granica przyzwoitości została przekroczona".

Skomentuj

Bez podpisu komentarz będzie podpisany „Gość”. Komentarz gościa nie może być później usunięty przez autora.

Komentarze są sprawdzane przed publikacją. Masz konto? Zaloguj się.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka