- 9 lipca 2025 roku na terenie Kłodzka policjanci z kilku jednostek policji wykonywali czynności zmierzające do zatrzymania mężczyzny podejrzewanego o oszustwo tzw. metodą „na wnuczka”. Na ulicy na podstawie wcześniejszego zgłoszenia policjanci rozpoznali mężczyznę siedzącego na ławce, odpowiadającego wcześniej uzyskanemu wizerunkowi sprawcy z charakterystycznymi tatuażami na twarzy. Łącznie 8 funkcjonariuszy zabezpieczyło teren celem uniemożliwiania mężczyźnie ewentualnej ucieczki, po czym dwóch z nich podjechało samochodem bezpośrednio do siedzącego. Po wyjściu z pojazdu pierwszy z policjantów podbiegł do niego z bronią. Gdy mężczyzna wykonując polecenie funkcjonariusza położył się na ziemię, w trakcie zakładania kajdanek został przez zatrzymującego uderzony ręką i kolanem doznając złamania kości nosa i ranę oczodołu prawego. Po podbiegnięciu pozostałych policjantów zatrzymany został zabrany do radiowozu - tłumaczy Mariusz Pindera, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Świdnicy.
Zdarzenie zostało zarejestrowane na monitoringu miejskim. W toku śledztwa uzyskano opinie biegłych z zakresu medycyny sądowej oraz biegłego z zakresu technik i procedur stosowanych w czynnościach policyjnych. Z uzyskanych opinii wynika, iż obrażenia naruszały czynności narządów ciała na okres poniżej 7 dni, natomiast zastosowane środki przymusu był niewspółmierne w stosunku do zatrzymanego nie stawiającego oporu i wykonującego polecenia.
Policjant nie przyznał się do zarzutu i odmówił składania wyjaśnień. Sprawa zostanie rozpoznana przez Sąd Rejonowy w Kłodzku.
Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.