- W trakcie manewru cofania uderzył w oznakowany radiowóz, a przy tym potrącił interweniującego policjanta, który chciał podjąć wobec niego czynności kontrolne. Jak się okazało, 50-latek kierował pojazdem pomimo obowiązującego go dożywotniego zakazu prowadzenia pojazdów. Badanie wykazało również obecność alkoholu w jego organizmie. Sąd, jako że mężczyzna działał w warunkach recydywy, zadecydował już o jego dwumiesięcznym pobycie w areszcie - opowiada Agnieszka Głowacka-Kijek z Komendy Miejskiej Policji w Wałbrzychu.
Funkcjonariusze podjęli więc decyzję o zatrzymaniu pojazdu do kontroli drogowej. Włączyli sygnały świetlne i dźwiękowe, jednak kierujący nie zamierzał zastosować się do wydawanego polecenia. Policjanci ruszyli za nim. Kierujący wjechał na teren jednej z posesji, gdzie początkowo zatrzymał samochód. Kiedy jeden z funkcjonariuszy wysiadł z radiowozu i zbliżył się do pojazdu, mężczyzna nagle ruszył i ponownie próbował uciekać.
Mężczyzna ostatnie godziny spędził w policyjnej celi. We wtorek w Prokuraturze Rejonowej w Wałbrzychu usłyszał zarzuty dotyczące niezatrzymania się do kontroli drogowej, niestosowania się do orzeczonego przez sąd zakazu prowadzenia pojazdów oraz czynnej napaści na funkcjonariusza. Musi się jednak także liczyć z konsekwencjami stworzenia zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym, a także kierowania pojazdem w stanie po użyciu alkoholu.
W środę, 30 września przed południem 50-latek został doprowadzony do Sądu Rejonowego w Wałbrzychu z wnioskiem o zastosowanie wobec niego tymczasowego aresztowania. Sąd, po zapoznaniu się z materiałami sprawy, przychylił się do wniosku policji oraz prokuratury i zastosował wobec podejrzanego tymczasowe aresztowanie na okres dwóch miesięcy. Za popełnione czyny grozi mu teraz kara do piętnastu lat pozbawia wolności, jako że dokonał ich w warunkach powrotu do przestępstwa.
Nie ma jeszcze komentarzy.