reklamy
Piątek, 23 października Imieniny: Jan, Roman, Iga
5°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Aktualności Wielkie otwarcie nowego parku handlowego! [ZDJĘCIA] Aktualności Nowe autobusy na ulicach Aktualności Ród Hochbergów - nie tak nieskazitelny, jak go malują Aktualności Zmiany w wałbrzyskiej policji 112 Ciężarna i jej dziecko nie żyją, sprawca wypadku na wolności Pomagamy Przeżył atak nożownika i dwie reanimacje. 15-letni Kacper walczy o powrót do zdrowia! Tragedie i dramaty Tragedia w Czadrowie. Kobieta zasłabła podczas kierowania samochodem i zmarła! Seniorzy Projekt „ASY” w Starych Bogaczowicach Aktualności Nowy zakład produkcyjny w Wałbrzychu. Zatrudnienie znajdzie ponad 100 osób Nekrologi Odeszła Wanda Oleśków, ceniona nauczycielka historii Tragedie i dramaty Podwójna śmierć na drodze! Czy jechali prawie 200km/h? Aktualności Zwierzęta z Zoo Łączna pod nadzorem burmistrza Mieroszowa. Koniec z relokacją! Tragedie i dramaty Tragedia na torach. Zginął mężczyzna Kilometry Kierowcy muszą uważać. Kolejne zamknięcia na A4 Aktualności Posłowie i senatorowie interweniują w sprawie Zoo Łączna

Fryderyki naszej powszedniej...

Audio

Czytaj na głos

Autor: Red 3 min czytania Wałbrzych

Fryderyka jest jednym z tych przedmiotów, które wydają się należeć do porządku codzienności. Od lat towarzyszy rodzinnym posiłkom, świętom i uroczystościom. Przechodzi z rąk do rąk, bywa prezentem ślubnym, pamiątką po rodzicach i    ozdobą domowych kredensów. Łatwo zapomnieć, że jej historia zaczęła się w innym kraju, w innej epoce i w fabryce, której już nie ma. Wernisaż już 6 listopada o godz. 18.00 w Galerii Centrum Ceramiki Unikatowej przy ulicy Wysockiego w Wałbrzychu. Wystawa czynna będzie do 4 kwietnia 2027 roku.

reklamy
W 1934 roku, w niemieckim Waldenburgu, w fabryce Krister należącej do koncernu Rosenthal, powstał neobarokowy fason Friederike. Kilka lat później zmieniły się granice, nazwy i właściciele. Waldenburg stał się Wałbrzychem, fabryka Krister- Krzysztofem, a Friederike stała się Fryderyką.

Jak przedwojenny niemiecki wzór nie tylko przetrwał powojenne zerwanie ciągłości, ale tak wygodnie zadomowił się w polskich domach?

Fryderyka jest bohaterką historii o przetrwaniu. Nie przetrwała jednak dzięki niezmienności - przeciwnie, przez niemal sto lat musiała się zmieniać tak, jak zmieniała się ludność miasta, systemy polityczne i gospodarcze, technologia produkcji oraz rynki, na które trafiała. Jej forma podlegała uproszczeniom, produkcja dostosowywała się do nowych technologii, a fabryki i marki przechodziły kolejne transformacje. Przedmiot, aby przetrwać, nie zawsze może pozostać taki sam. Z czasem obok Fryderyki pojawiła się Alaska, jej uproszczona, pozbawiona reliefów wersja, lepiej odpowiadająca wymogom współczesnej produkcji masowej.

Wystawa Fryderyki naszej powszedniej opowiada historię XX i początku XXI wieku poprzez przedmiot, który przeżył swoich twórców, kolejnych właścicieli i własną fabrykę. Historia przemysłu porcelanowego staje się tu historią miasta, a dzieje miasta - historią ludzi, których życie przez dziesięciolecia było związane z fabrykami.


Zamiast jednej, zamkniętej narracji powstał reportaż z życia przedmiotu. Porcelana, dokumenty, fotografie, materiały archiwalne i osobiste wspomnienia układają się w wielogłosową opowieść. Głos otrzymują byli pracownicy, projektanci, modelarze, technolodzy i dyrektorzy wałbrzyskich zakładów. Ich relacje pozwalają zajrzeć za kulisy decyzji produkcyjnych i handlowych, poznać ambicje oraz ograniczenia, a także przyjrzeć się temu, co zwykle pozostaje poza oficjalną historią przemysłu: codziennym wyborom, osobistym przywiązaniom i pamięci.

Fryderyka nie występuje tu sama. Towarzyszą jej fasony, z którymi konkurowała, i te, które powstały w odpowiedzi na zmieniające się gusta oraz możliwości produkcyjne. Współczesne reinterpretacje projektantów i artystów otwierają jej historię na kolejne odczytania. Pokazują, że dziedzictwo nie jest wyłącznie tym, co zachowujemy w niezmienionej postaci, ale przede wszystkim tym, co potrafimy na nowo wykorzystać.


Co właściwie przetrwało? Forma, technologia, przyzwyczajenie, wspomnienie, a może potrzeba zachowania ciągłości w świecie, który tyle razy zaczynał się od nowa?

Wystawa Fryderyki naszej powszedniej to opowieść o porcelanie, ale także o pracy, przemianach i pamięci, o przedmiocie, który stał się świadkiem historii i o ludziach, którzy tę historię tworzyli. O śladach, które pozostają, nawet gdy znika świat, w którym powstały.

Pomysłodawczyni i kuratorka wystawy: Monika Patuszyńska. 
Zdjęcia portretowe bohaterów: Seweryn Charyton
. Patronat medialny: Vogue Living, Szkło i Ceramika.
Monika Patuszyńska - wielokrotnie nagradzana artystka i kuratorka, członkini Międzynarodowej Akademii Ceramiki (AIC/IAC). W 1999 roku ukończyła Wydział Ceramiki i Szkła Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu. Była ostatnią projektantką Zakładów Porcelitu Stołowego w Pruszkowie oraz ostatnią prezeską Międzynarodowego Sympozjum Ceramicznego „Porcelana Inaczej”. W latach 2014–2016 pełniła funkcję dyrektorki artystycznej Instytutu Designu w Kielcach.

Jej prace znajdują się w kolekcjach muzealnych na całym świecie – m.in. Museum of Modern Ceramic Art w Gifu w Japonii, Jingdezhen Ceramics Museum w Chinach, Mungyeong Ceramics Museum w Korei, Danmarks Keramikmuseum w Danii czy Musée de la Céramique w Vallauris we Francji. Prezentowane były na prawie 100 wystawach, w tym ponad 10 indywidualnych.

Skomentuj

Bez podpisu komentarz będzie podpisany „Gość”. Komentarz gościa nie może być później usunięty przez autora.

Masz konto? Zaloguj się.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka