reklamy
Wtorek, 6 października
11°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
112 Motocyklistka uderzyła w budynek, drugi przewrócił się na zakręcie [ZDJĘCIA] Aktualności Wracamy wspomnieniami i przenosimy się do Wałbrzycha 1946-1990. Kto pamięta tramwaje i prężnie działające fabryki? Piłka nożna Nasz młody piłkarz zadebiutował z orzełkiem na piersi! Pieniądze SHEIN rozważa centrum logistyczne w regionie. W grę wchodzą trzy powiaty i ponad 500 etatów 112 Potężny karambol z udziałem kilkunastu aut Aktualności Powstaje nowe osiedle mieszkaniowe Medycyna i zdrowie Nowa pracownia w Szpitalu Sokołowskiego już działa Kultura Marta z Boguszowa-Gorc zagrała w głośnej produkcji "Lalka" Tragedie i dramaty 29-letni Kacper zmarł w szpitalu. Prokuratura wszczęła śledztwo co do prawidłowości udzielenia pomocy medycznej! Tragedie i dramaty 55-latek zjadł własne oko. Twierdził, że napadli go zamaskowani mężczyźni
reklamy

Dziki w mieście

Audio

Czytaj na głos

Autor: Polski Związek Łowiecki 2 min czytania Wałbrzych

Jeszcze niedawno widok dzika kojarzył się z lasem. Dziś – coraz częściej z miejskim skwerem. I choć filmiki z „dzikiem na osiedlu” potrafią bawić w mediach społecznościowych, to sytuacja jest poważna.

reklamy

– W mieście zwierzę znajduje łatwe pożywienie i brak naturalnych wrogów. – tłumaczy Małgorzata Skwiecińska-Sadowska specjalista ds. komunikacji Polskiego Związku Łowieckiego. – Ale miasto to nie las. Dzikie zwierzęta nie znają przepisów drogowych ani zasad współżycia społecznego. To nie są przyjazne odwiedziny – to zderzenie dwóch światów.

Z danych wynika, że liczba interwencji związanych z dzikami w miastach z każdym rokiem wzrasta. Główne przyczyny? Wysypiska śmieci w pobliżu osiedli, dokarmianie przez ludzi i coraz mniejsze bariery między lasem a miastem.

– Dzik nie pojawia się znikąd. To my budujemy się bliżej lasu, to my zostawiamy resztki jedzenia, to my przyzwyczajamy go do obecności człowieka. – mówi Wacław Matysek z Wydziału Prasowego PZŁ.

Co może się stać?

Dzik waży nawet 100 kg i porusza się z prędkością do 40 km/h. Przestraszony – może być nieprzewidywalny. Najbardziej zagrożone są dzieci i psy.

– Pies, który szczeka, instynktownie prowokuje dzika. A dzik to nie partner do zabawy. To silne zwierzę, które broni swojego miejsca – ostrzega Małgorzata Skwiecińska-Sadowska.

Co robią myśliwi?

– Interwencje w miastach wymagają współpracy z urzędami, służbami miejskimi i weterynaryjnymi. –– wyjaśnia Wacław Matysek – Na terenach obwodów łowieckich znajdujących się w bezpośrednim sąsiedztwie miast prowadzone są akcje edukacyjne, zakładane są bariery zapobiegające migracji zwierząt do miasta, czy też zwiększany jest odstrzał w miejscach najczęstszego pojawiania się dzików.

Co możesz zrobić Ty?rn • Nie dokarmiaj dzików. Nawet „niewinne” wyrzucenie resztek pod krzakiem to dla nich zaproszenie.rn • Zamykaj pojemniki na śmieci. Szczelny kosz to bariera, której dzik nie pokona.rn • Nie podchodź, nie rób zdjęć, nie filmuj. To dzikie zwierzę, nie aktor na planie.rn • Psa wyprowadzaj na smyczy. To nasz pupil często prowokuje dziki do ataku.rn • Zgłaszaj obecność dzika służbom miejskim. Najlepiej pod numer 112 lub straży miejskiej.

– Nie chodzi o to, by się bać. Chodzi o to, by zrozumieć. Dzik nie zna granicy między miastem a lasem. To my musimy ją zbudować – mądrze, odpowiedzialnie i z poszanowaniem przyrody – podsumowuje Małgorzata Skwiecińska – Sadowska.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka