Czwartek, 23 lipca
12°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Aktualności Mercedes w ogniu Aktualności Niewybuch koło galerii - służby postawione na nogi Aktualności Duże utrudnienia na Fortecznej i tak będzie do końca wakacji Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji

Zabawy z moralnością

Audio

Czytaj na głos

Autor: Dominika Krawczyk 1 min czytania

Czy życie ludzi bogatych jest warte więcej niż biedaków? Czy status społeczny i posiadane dobra dają komukolwiek prawo do decydowania o losie innych? Na te trudne i dość skrajne pytania, starali się odpowiedzieć aktorzy Videoteatru Poza z Warszawy, którzy wystąpili w Wałbrzychu z przedstawieniem „Zgrzyt”.

Videoteatr, jak nazwa wskazuje, łączy klasyczne przedstawienie teatralne z filmowymi projekcjami, będącymi uzupełnieniem wydarzeń dziejących się na scenie. O ile w klasycznym przedstawieniu wiele elementów należy do świata wyobraźni, tak tutaj krótkie filmiki i wizualizacje mają ją nie tylko pobudzić do większego jeszcze wysiłku, lecz również zmusić widza do głębszego przemyślenia pewnych spraw.

Jednoczesne oddziaływanie dźwiękiem i obrazem, zarówno tym przygotowanym wcześniej jak i tym bieżącym, daje zaskakujący efekt pogłębiający senną atmosferę przedstawienia. Dwójkę bohaterów spotykamy wszak w hotelu, w środku nocy. Mąż budząc żonę, opowiada jej o tym czego przed chwilą doświadczył we śnie. Ich dialog jest jak parabola, raz intensywny i przytomny, a chwilami rozwleczony, urywany niczym niespokojny sen. Spór, który prowadzą, dotyczy miejsca, jakie świat wyznaczył ludziom ubogim, zmuszonym codziennie walczyć o byt, często w skrajnych, odrażających warunkach. Zatopieni w dyskusji w cieple hotelowych szlafroków, rozmawiają o tragedii człowieka biednego, przyrównując go do szczura (mąż) i rozważając jego rolę we współczesnym świecie (żona). Pomimo demokracji, pewna klasowość wciąż jest obecna, a pytanie, jakie zadają aktorzy jest proste – czy ubóstwo to stan permanentny, czy przejściowy i czy wolno poprzez jego pryzmat definiować człowieka? Bo jeśli tak, to gdzie w takim razie zgubiliśmy moralność, którą tak szczyci się współczesny człowiek.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka