Rozmowę znakomicie poprowadziła Arleta Wojciechowska, wicedyrektorka Biblioteki pod Atlantami, a prywatnie koleżanka pisarza ze studiów. Ta znajomość zdecydowanie nadała spotkaniu wyjątkowy charakter. Nie brakowało żartów i anegdot, a sam autor umiejętnie dawkował informacje, pozostawiając czytelnikom nieco tajemnicy.
- Dowiedzieliśmy się między innymi, jaki jest profil czytelników Marka Krajewskiego i okazuje się, że w większości są to Panie. Wiemy też, dlaczego Mock nie może spotkać Anwaldta oraz jakie znaczenie mają porcelanowe szachy. Nie zabrakło również opowieści o fascynacji Wałbrzychem i jego „białym złotem”, które odegrało ważną rolę w najnowszej historii. Mamy też dobre wieści dla miłośników twórczości pisarza! Już w przyszłym roku ukaże się kontynuacja wydarzeń rozgrywających się w dawnym Waldenburgu, a historie Marka Krajewskiego wkrótce trafią również na deski Teatru Dramatycznego w Wałbrzychu - zaznaczają organizatorzy spotkania.
Nie ma jeszcze komentarzy.