Piątek, 7 sierpnia
16°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji

Wypadek straży pożarnej na Starym Zdroju

Audio

Czytaj na głos

Autorzy: Dominika Krawczyk, JB 1 min czytania Wałbrzych

Dziś, w późnych godzinach popołudniowych, jednostka straży pożarnej, jadąca na sygnale do pożaru, zderzyła się z ciężarówką dostawczą na głównym skrzyżowaniu dzielnicy, blokując tym samym zupełnie ruch uliczny w tym miejscu.

- Nastąpiła stłuczka wozu strażackiego pędzącego do miejsca pożaru a samochodem dostawczym – mówi Starszy Kapitan Krzysztof Szyszka. - Kto był winowajcą, ustali policja.

Świadkowie zdarzenia twierdzą, że kierowca samochodu dostawczego wymusił pierwszeństwo przejazdu i wyjechał na czerwonym świetle, co było bezpośrednią przyczyną zderzenia się pojazdów. Dodatkowym nieszczęściem był fakt, iż strażacy akurat w tym niefortunnym momencie jechali do zgłoszonego im wcześniej pożaru.

- Proszę Pani, tu wystarczy popatrzeć na stan tego drugiego samochodu – oburzają się świadkowie. - Widać przecież wyraźnie po uszkodzeniach, że to straż w niego uderzyła. - Kierowca dostawczego miał zielone światło, wjechał już na pół skrzyżowania, gdy tamten w niego uderzył – dodają inni. – Kierowca siedział w zamkniętej szoferce, wyjeżdżał zza budynku mógł nie widzieć, co się dzieje.

- To miejsce jest w ogóle niebezpieczne – twierdzi jeden z okolicznych mieszkańców. – Sam wielokrotnie wyjeżdżałam stamtąd z duszą na ramieniu.

W wyniku zdarzenia wóz strażacki ma uszkodzoną szybę, maskę, zderzak i chłodnicę. Samochód dostawczy wyglądał jednak znacznie gorzej. Na miejscu wypadku bardzo szybko zjawiły się pogotowie i policja. Żaden ze strażaków nie ucierpiał, natomiast kierowcę samochodu dostawczego, jako jedynego poszkodowanego, zabrała karetka.

Policja prowadzi czynności operacyjne, mające na celu ustalenie przyczyn wypadku.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka