- 5 sierpnia około godziny 20:30 wałbrzyscy funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie o wandalu, który przy użyciu młotka miał uszkodzić wiatę przystankową przy ul. Wrocławskiej w Wałbrzychu. Zaalarmowani o zdarzeniu policjanci niezwłocznie podjęli interwencję i po pościgu pieszym zatrzymali 37-latka. Starty w mieniu wstępnie oszacowane zostały na kwotę nie mniejszą niż 800 złotych, co oznaczało, że Wałbrzyszanin popełnił przestępstwo. Szybko wyszło na jaw, że podejrzany był kompletnie pijany. Miał dokładnie 3,04 promila alkoholu w organizmie, dlatego na noc trafił do pomieszczenia dla osób zatrzymanych wałbrzyskiej komendy - relacjonuje Marcin Świeży z Komendy Miejskiej Policji w Wałbrztchu.
W czwartkowy wieczór, po wytrzeźwieniu, mężczyzna usłyszał zarzut zniszczenia mienia. Podczas czynności procesowych mieszkaniec naszego miasta przyznał się do popełnionego czynu. Swoje zachowanie tłumaczył nadmiarem spożytego alkoholu.
37-latek odpowie niebawem przed sądem. Za zniszczenie mienia grozi mu kara pozbawienia wolności do lat 5.
Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.