Czwartek, 23 lipca
16°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Aktualności Mercedes w ogniu Aktualności Niewybuch koło galerii - służby postawione na nogi Aktualności Duże utrudnienia na Fortecznej i tak będzie do końca wakacji Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji

Wyjeżdżają i zapominają, że są wierzący

Audio

Czytaj na głos

Autor: ewa18 1 min czytania

– Na nabożeństwo idę tylko raz w roku, na święcenie pokarmów. Wierzę w Boga, ale samej instytucji kościoła nie uznaję – mówi 30–letni Łukasz, mieszkający na stałe w Szkocji. Podobnych wypowiedzi można usłyszeć znacznie więcej.

W Polsce też jest wielu niepraktykujących Polaków, ale podejście osób, które poznałam w Wielkiej Brytanii zaskoczyło mnie. Nawet nie dlatego, że deklarują, iż są katolikami, a do kościoła w ogóle nie chodzą. Dziwiło mnie to, że będąc w kraju, niemalże co niedziele uczestniczyli we mszy, a po wyjeździe z niego przestali (wyjątkiem są urlopy). Nie chcę generalizować, bo są ludzie bardzo wierzący i praktykujący. Po prostu na swojej drodze spotkałam sporo „pseudo” chrześcijan.

- W Boże Narodzenie spotykamy się ze znajomymi i wspólnie świętujemy. Tradycyjnie przygotowujemy wiele pokarmów, ale na mszę nie idziemy, bo nie czujemy takiej potrzeby – mówi 33-letni Paweł. O prezentach też nikt nie zapomina.

- Uwielbiam robić prezenty, obdarowywanie kogoś to dla mnie frajda. Dlatego też czas Wielkanocy i Bożego Narodzenia jest dla mnie wyjątkowy. Do kościoła czasem idę na mszę, ale rzadko. Człowiek ciągle pracuje i czasami po prostu musi odpocząć – mówi 27-letnia Joanna.

Sama jestem osobą wierzącą i szokuje mnie, że wiele ludzi w ten sposób podchodzi do świąt. Z pewnością część z nich wcale nie musiała wyjeżdżać, żeby zmienić swoje przyzwyczajenia. Skoro dla kogoś Wielkanoc, czy Boże Narodzenie oznaczają jedynie przyjęcie w miłym gronie to może lepiej spożytkować wydatki na inny cel? Poza tym, jak ktoś kiedyś trafnie powiedział, „Celebrowanie urodzin bez solenizanta jest do bani”!

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka