reklamy
Środa, 23 września
12°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Tragiczny wypadek na motocyklu. Zginął wałbrzyski ksiądz i egzorcysta! Inne wydarzenia W weekend do walki wkraczają rajdowcy. Będą utrudnienia [MAPKI, TRASA] Tragedie i dramaty Śmierć na dolnośląskiej zaporze Pomagamy 15-letni Kacper przeżył atak nożownika. Teraz walczy o powrót do pełnej sprawności Inne wydarzenia Mateusz z Wałbrzycha pobił życiówkę i został wicemistrzem Polski! Piłka nożna Emmanuel Olisadebe wraca do gry i to na dolnośląskich boiskach! Kultura „Panna Nikt” po 30 latach wróciła do Wałbrzycha. Spotkanie z Małgorzatą Potocką! Kilometry Jechała kilka kilometrów pod prąd drogą S3 112 Krewka 23-latka "w panterce" Kryminał Są zarzuty pobicia. Kolejni policjanci zawieszeni!
reklamy

Wpadł do studni

Audio

Czytaj na głos

Autor: Red 1 min czytania Wałbrzych

Dużo szczęścia miał 49–letni mieszkaniec Wałbrzycha, który w sylwestrowe przedpołudnie wybrał się na spacer do lasu i podczas wędrówki wpadł do studni wypełnionej wodą.

reklamy

Do zdarzenia doszło po godzinie 11:00 w miniony piątek. Wtedy to policjanci otrzymali zgłoszenie telefoniczne od jednego z mieszkańców naszego miasta. Mężczyzna przekazał dyżurnemu, że jego kolega wpadł do głębokiej studni i nie jest w stanie samodzielnie z niej wyjść. Na szczęście telefon komórkowy poszkodowanego wciąż działał i był w stanie wysłać mu swoje współrzędne. Na miejsce od razu ruszyli dzielnicowi pierwszego komisariatu. Z uzyskanych informacji wynikało, że 49-latek wpadł do studni znajdującej się w kompleksie leśnym pomiędzy ulicami Burczykowskich a Sosnową.



Tam właśnie funkcjonariusze zastali trzech innych wałbrzyszan, którzy usłyszeli nawoływanie o pomoc. Policjanci wspólnymi siłami z pobliskimi mieszkańcami oraz strażakami, pomogli poszkodowanemu mężczyźnie. 49-latek został wyłowiony przy użyciu liny, którą przyniósł jeden z sąsiadów. Strażacy natomiast przenieśli mężczyznę na noszach do karetki pogotowia.



Okazało się, że wałbrzyszanin wpadł do studni, kiedy chciał uniknąć przejścia po zabłoconej drodze. Idąc jej brzegiem nadepnął na blachę leżącą na ziemi, a ta pod ciężarem mężczyzny zapadła się. Na szczęście cała historia zakończyła się happy endem, a 49-latkowi nic poważnego się nie stało. Był jedynie przemoczony oraz zziębnięty.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka