Czwartek, 13 sierpnia
22°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji
reklamy

W okolicach Wałbrzycha myśliwi wypuścili kuropatwy [FOTO]

Audio

Czytaj na głos

Autor: Robert Bajek 2 min czytania Wałbrzych

Wczoraj na polach w okolicach Wałbrzycha myśliwi z Koła Łowieckiego "Ponowa" wypuścili 80 kuropatw.

Wypuszczenie 80 kuropatw na polach w okolicach Wałbrzycha było częścią prowadzonego na tym terenie programu ratowania ginącej i zagrożonej drobnej zwierzyny. Oprócz kuropatw koła łowieckie wypuszczane również zające. Do końca bieżącego roku w naszej okolicy wypuszczona zostanie jeszcze setka szaraków.



- Polski Związek Łowiecki ogłosił akcję "Ożywić pola". Włączyliśmy się do tej akcji. Prowadzimy akcję trzyletnią. Wypuścimy około 300 kuropatw i około 300 zajęcy. Puszczamy również bażanty. Poprzez duże areały kukurydzy i rzepaku biotop bardzo się zmienił. Drobna zwierzyna nie może się do tego przystosować. Potrzebuje małe zagony. Kuropatwy pochodzą ze specjalnej hodowli w Świebodzinie. Liczę, że 50 procent mogą zniszczyć dzikie drapieżniki i niestety człowiek, który ma psy i koty. A kot to największy drapieżnik na świecie. Zdziczałe koty chodzą po polach i są realną groźbą dla ptactwa - powiedział Krzysztof Kupczyk - prezes Koła Łowieckiego "Ponowa" w Wałbrzychu.



Wypuszczenie kuropatw to nie koniec programu ich ochrony. Członkowie kół łowieckich będą budować zadaszone miejsca, w których dla ptaków będzie zimą wykładane pożywienie. Na kuropatwy nie będą organizowane polowania. W kolejnych latach myśliwi planują następne akcje, dzięki którym więcej kuropatw trafi w okolice Wałbrzycha. Program ratowania drobnej zwierzyny otrzymała wsparcie Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej we Wrocławiu.
- Kuropatwa to drobna zwierzyna, która ma najwięcej wrogów. W zasadzie samych wrogów, i tych biegających i tych fruwających. W związku z tym musi mieć miejsca, gdzie się będzie chowała. Tu wszędzie mamy jakieś krzaczki, zadrzewienia, miedze, nieużytki, a więc miejsca, gdzie mogą się bezpiecznie chować i wychowywać młode. Druga rzecz to dostęp do wody. Tu jest staw, jest strumyk, podmokłe tereny, czyli kuropatwy mają dostęp do wody. No i miejsca żerowania. Przede wszystkim trawy i zioła, których jest tu sporo. Ponadto miejsca upraw, bo zawsze jakieś kłosy zostają i kuropatwy mają co jeść. Mają co jeść, mają co pić, mają gdzie się chować. Populacja będzie co roku sukcesywnie wzmacniana. Uważam, że po 3-4 latach populacja wzmocni się na tyle, że już na trwałe tu zamieszka - powiedział Jerzy Ignaszak - zastępca prezesa zarządu WFOŚiGW we Wrocławiu.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka