Do włamania doszło w listopadzie 2010 r. Łup miał wartość 600 zł. - Bracia zamieszkują w bezpośrednim sąsiedztwie tej restauracji – mówi nadkomisarz Jerzy Rzymek z wałbrzyskiej komendy. - Zatrzymani przyznali się do zarzucanego im czynu i wyjaśnili, że włamali się i ukradli te przedmioty, bowiem w ten sposób zarabiają sobie na życie.
W mieszkaniu podejrzanych śledczy zabezpieczyli skradzioną butlę gazową. Pozostałe przedmioty zatrzymani zdążyli już spieniężyć. Za kradzież z włamaniem obaj braciszkowie mogą spędzić nawet 10 lat za więziennymi kratami.
Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.