Sobota, 8 sierpnia
19°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji
reklamy

Strażacy mają pełne ręce roboty, chociaż się nie pali

Audio

Czytaj na głos

Autor: MaTa 1 min czytania

Świdniczanie, którzy mają problem z osami szerszeniami, nie mogą liczyć na pomoc strażaków przy likwidacji ich gniazd. Kto zatem może nam pomóc w walce z plagą tych owadów?

Niemal każdy z nas stanął oko w oko z pszczołą lub - co gorsza - z szerszeniem. Pora roku sprzyja sytuacjom, kiedy te owady robią swoje gniazda w najmniej dla nas odpowiednich miejscach. Często nad oknami mieszkań i domów czy w pobliżu balkonów. Gdy tak się stanie, nie możemy liczyć na pomoc strażaków.

Świdniczanie często odsyłani są do prywatnych firm, a póki co, takie w Świdnicy jeszcze nie powstały. – Zgłoszeń związanych z gniazdami os lub szerszeni mamy nawet kilkanaście w ciągu tygodnia – potwierdza Dariusz Szymaniak z Państwowej Straży Pożarnej w Świdnicy. Ratownicy tłumaczą, że jak wyjeżdżają do takich zdarzeń, to tylko wówczas, kiedy osy swoje gniazdo zdecydują się umiejscowić na przykład na obiekcie użyteczności publicznej. W Świdnicy często zdarza się, że gniazda powstają na przykład na terenie szkół.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka