Rywalem podopiecznych Marka Olczyka była silna drużyna Sokoła Radzionków, która przed tym meczem miała bilans 3-1. W pierwszym secie długimi fragmentami toczyła się wyrównana walka, lecz wypracowana 2-3 punktowa przewaga przez zespół gospodyń okazała się w tej partii decydująca, bowiem Sokół wygrał do 22.
W drugi set wałbrzyszanki weszły źle i przegrywąły 2-6. Później na szczęście opanowały emocje i przestały popełniać seryjne błędy. To bardzo szybko przełożyło się na wynik i Chełmiec wyszedł na prowadzenie 17-15. Nasze siatkarki wspierane przez wiernych kibiców dostały wiatru w żagle i wygrały partię do 18.
Trzeci set od początku układał się po naszej myśli, bowiem prowadziliśmy wysoko 5-1, 8-2. Niestety kolejne minuty to fatalna postawa Chełmca i Sokół zdołał doprowadzić do remisu po 9. Później znów nastąpił zryw wałbrzyszanek i odskoczyły one na 24-18, a seta wygrały po nerwowej końcówce do 21.
Czwarta partia okazała się ostatnią. Chełmiec zbudował niezbyt wielką, ale jednak przewagę, którą bardzo skutecznie bronił w całym secie. Z czasem zespół Radzionkowa przestał wierzyć, że może w tym spotkaniu osiągnąć korzystny rezultat i przewaga Wodociągów zaczęła rosnąć i w efekcie wygrany set do 19, a cały mecz 3-1.
Sokół Radzionków - Chełmiec Wodociągi Wałbrzych 1-3 (25-22, 18-25, 21-25, 19-25)