Środa, 12 sierpnia
20°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji
reklamy

Śmieci zmorą przyrody

Audio

Czytaj na głos

Autor: JAZ 1 min czytania Wałbrzych

Bardzo często zdarza się, że w pobliżu zbiorników wodnych, powstają dzikie wysypiska śmieci.

Ostatnio do redakcji zgłosiła się pani, która od lat wolny czas spędza na spacerach. Obcuje z przyrodą i bardzo ją denerwują zachowania ludzi, którzy beztrosko zanieczyszczają środowisko.
- Przechodziłam ostatnio ulicą Zagórzańską i tak jak zawsze skręciłam w kierunku dwóch stawów w bliskiej okolicy Osiedla Górniczego. Zawsze pływało tam dużo kaczek. W ogóle było tam sporo ptaków. Tym razem to co zobaczyłam, po prostu mnie przeraziło. Wokół pełno butelek, śmieci, opon, właściwie wszystkiego. Kiedyś ptaki podpływały pod sam brzeg. Dzisiaj zaplątałby się w ogrom śmieci. Nie rozumiem dlaczego ktoś może tak robić - mówi oburzona kobieta.



Obserwując jak wygląda sytuacja, widać, że jest źle. Widok jest wręcz odpychający. Zapach również nie nastraja optymizmem. - Dawniej tędy można było przejechać samochodem. To był skrót na osiedle. Dość dużo ludzi z niego korzystało i wtedy wszyscy się pilnowali. Były patrole Straży Miejskiej. Czasami zjawiała się również policja. Młodzież przychodziła tutaj rzadziej. Rzadziej też ludzie pozbywali się niechcianych rzeczy w taki sposób - mówi obserwująca mnie z okna mieszkanka okolicznej kamienicy.



Faktycznie pośrodku polnej drogi, która powoli zarasta, stoją dwa słupki. Zabezpieczają przejazd przez mostek, który prawdopodobnie nie wytrzymałby ruchu samochodów, nawet tych sporadycznych. Wracając jednak do śmieci i zwierząt, które mogą się w nie zaplątać, do takich zdarzeń już dochodziło.
- Wczoraj kolega uratował ptaka, który utopiłby się w tym bagnie. Jakoś się udało go nam wyjąć, ale nie wiem czy nic mu się nie stało. Zanieśliśmy go do jego dziadka. On ma gołębie, to na ptakach się zna - mówi dumny z siebie 10-letni Marcel.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka