W ciągu ostatnich 9 lat zamknięto w Polsce ponad 2300 aptek. Głównie w małych miejscowościach, gdyż ich prowadzenie były po prostu nieopłacalne.
Obecnie działa w kraju 11 tys. aptek, jednak ich liczba nadal systematycznie i powoli spada. Jednocześnie 546 gmin w kraju nie ma ani jednej apteki, a w kolejnych 687 działa tylko jedna.
Oznacza to, że w ponad 1200 gminach – niemal połowie wszystkich gmin w Polsce – dostęp do aptek jest bardzo ograniczony lub nie ma go wcale. Najbardziej odczuwają to seniorzy, osoby przewlekle chore i niesamodzielne. Dlatego zorganizowano akcję protestacyjną. Na razie ma ona formę petycji.
- Apelujemy o ochronę dostępu do leków i opieki farmaceutycznej blisko miejsca zamieszkania. My, pacjenci i mieszkańcy lokalnych społeczności, nie zgadzamy się na dalsze ograniczanie dostępu do aptek - mówią organizatorzy ogólnopolskiego protestu.
Zamknięcie lokalnej apteki często oznacza konieczność dojazdu do innej miejscowości, organizowania transportu lub proszenia o pomoc bliskich.
- Dla seniorów i osób chorych kilka dodatkowych kilometrów może stać się realną barierą w dostępie do leczenia, a niektórym to leczenie wręcz uniemożliwiać - słyszymy.
Nie ma jeszcze komentarzy.