Czwartek, 23 lipca
13°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Aktualności Kolejny pożar w regionie, tym razem lokalu gastronomicznego Aktualności Chciały poćwiczyć z trenerem personalnym, straciły w sumie blisko 2 miliony złotych! Aktualności Wichura zatrzymała pociąg Aktualności Region już zalany i to jak. Coraz więcej strat! Tragedie i dramaty Śmiertelne potrącenie na przyszpitalnym parkingu Aktualności Pożar na A4. Przejazd całkowicie zablokowany Tragedie i dramaty Zadźgał własną siostrę i ciężko ranił matkę. Usłyszał już zarzuty Tragedie i dramaty Dramatyczny wypadek z udziałem młodego sportowca! Aktualności Otwarto rozbudowaną część Zakładu Endoskopii Zabiegowej Piłka nożna Podgórze Wałbrzych oficjalnie z awansem

Rzecznik Praw Obywatelskich czy Rzecznik Praw Koalicji Obywatelskiej?

Audio

Czytaj na głos

Autor: Jerzy Langer 3 min czytania

Były działacz opozycji lat 80., były wałbrzyski radny Jerzy Langer chce podzielić się swoją opinią na temat wyboru Rzecznika Praw Obywatelskich.

Zaskoczenia nie było. Sejm wybrał Sylwię Gregorczyk-Abram nie tyle na Rzecznika Praw Obywatelskich, ile – zdaniem wielu krytyków – na rzecznika praw Obywatelskiej Koalicji. Senat zapewne zatwierdzi ten wybór, a rząd Donalda Tuska nadal będzie mógł realizować swoją politykę zgonie z doktryną demokracji walczącej – będziemy stosować prawo tak jak my je rozumiemy - bez ryzyka krytyki ze strony RPO.

Kontrkandydatem rządowej faworytki był Adam Borowski. Choć sejmowa arytmetyka od początku nie dawała mu większych szans na wybór, politycy koalicji 13 grudnia uznali, że warto podważyć jego dorobek i autorytet.

Jedną z najbardziej aktywnych posłanek w tej kampanii była wałbrzyszanka Sylwia Bielawska. Coraz wyraźniej wyrasta ona w szeregach Koalicji Obywatelskiej na jedną z najbardziej aktywnych posłów atakujących przeciwników politycznych. Nietrudno odnieść wrażenie, że swoją aktywnością stara się zasłużyć na uznanie kierownictwa partii, szczególnie jej lidera. Jej wystąpienia sejmowe, nagrania publikowane w mediach społecznościowych oraz wpisy internetowe często sprawiają wrażenie bardziej nastawionych na efekt polityczny niż rzeczową argumentację.

Na zadane przez siebie pytanie sama odpowiedziała:
„Czy kandydat PiS Adam Borowski mógłby zostać Rzecznikiem Praw Obywatelskich? Absolutnie nie. A dlaczego? Sam przyznał, że nie ma wykształcenia prawniczego. To tak, jakby ktoś starał się o posadę chirurga, nie mając wykształcenia lekarskiego, ale mówił: mogę operować.”

To porównanie trudno uznać za trafne. Ustawa o Rzeczniku Praw Obywatelskich nie wymaga bowiem od kandydata wykształcenia prawniczego. Wymaga natomiast doświadczenia zawodowego, wysokiego autorytetu oraz wyróżniania się wiedzą prawniczą, doświadczeniem i wrażliwością społeczną. Ponadto Rzecznik wykonuje swoje obowiązki przy wsparciu Biura RPO, zatrudniającego około 300 pracowników, w tym prawników oraz specjalistów z wielu dziedzin.
Zdumiewa przy tym pewna niekonsekwencja. Poseł Bielawska, z wykształcenia bibliotekoznawca, chętnie wypowiada się na tematy z wielu dziedzin życia publicznego, oceniając politykę, gospodarkę, prawo czy sprawy ustrojowe. Jednocześnie twierdzi, że kandydat na RPO powinien posiadać wyłącznie określone wykształcenie kierunkowe.

Wyjątkiem mają być jednak politycy własnego środowiska. Lekarz może być ministrem obrony narodowej, absolwent politechniki ministrem spraw wewnętrznych, specjalista od handlu kolejno ministrem obrony, ministrem spraw wewnętrznych i koordynatorem służb specjalnych. W takich przypadkach brak kierunkowego wykształcenia nie wydaje się stanowić problemu.

Zdaniem polityków koalicji 13 grudnia dodatkowym obciążeniem Adama Borowskiego było to, że został zgłoszony przez Prawo i Sprawiedliwość. Atutem Sylwii Gregorczyk-Abram miało być natomiast poparcie Koalicji Obywatelskiej i Lewicy.

Czym jeszcze różnią się obie kandydatury?

Sylwia Gregorczyk-Abram jest współzałożycielką inicjatywy „Wolne Sądy”, od lat krytykującej reformy wymiaru sprawiedliwości prowadzone przez rząd Prawa i Sprawiedliwości. Od dawna jest kojarzona z obozem politycznym Donalda Tuska oraz współpracowała z osobami, takimi jak prokurator Ewa Wrzosek czy sędzia Waldemar Żurek. Była również jedną z uczestniczek grupy „Wejście”, która brała udział w przejęciu mediów publicznych po zmianie władzy. Wielokrotnie publicznie krytykowała rządy PiS oraz apelowała – także w zagranicznych mediach – o wywieranie presji na Polskę poprzez wstrzymanie środków unijnych. Publicznie deklarowała również, że PiS należy odsunąć od władzy, ponieważ – w jej ocenie – niszczy państwo.
To właśnie taki życiorys ma dziś świadczyć o apolityczności nowej Rzecznik Praw Obywatelskich. Trudno oprzeć się wrażeniu, że immunitet RPO ma chronić przed ewentualną odpowiedzialnością karną po zmianie władzy.
Adam Borowski, mimo braku wykształcenia prawniczego, znaczną część swojego życia poświęcił obronie praw obywatelskich, godności człowieka, wolności słowa oraz prawa do zrzeszania się. Zapłacił za to wysoką cenę. Po wprowadzeniu stanu wojennego został relegowany z uczelni, a następnie skazany na sześć lat więzienia za działalność przeciwko komunistycznym władzom PRL. Legenda warszawskiego podziemia. W podziemiu współpracował z Komisją Interwencji i Praworządności NSZZ „Solidarność”, kierowaną przez Zofię i Zbigniewa Romaszewskich, zajmującą się dokumentowaniem represji oraz pomocą ich ofiarom.  Po 1989 roku poświęcił się działalności wydawniczej, pozostając jednocześnie aktywnym uczestnikiem życia publicznego. Wielokrotnie zabierał głos w sprawach dotyczących przestrzegania Konstytucji, praw obywatelskich oraz suwerenności państwa. Organizował również protesty przeciwko działaniom władz, które popierała lub współorganizowała Sylwia Gregorczyk-Abram.  Dla Adama Borowskiego wartościami nadrzędnymi pozostają prawa człowieka, interes społeczny oraz suwerenność Rzeczypospolitej Polskiej.
Jerzy Langer

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka