Nie pomylił się ten, kto przed biegiem stawiał Kamilę w roli faworytki. Młoda biathlonistka nie dała szans rywalką i po świetnym biegu oraz doskonałym strzelaniu (tylko jedno pudło) mogła cieszyć się z kolejnego triumfu.
Wychowanka Melafiru Czarny Bór wbiegła na metę z blisko półminutową przewagą nad drugą tego dnia Czeszką Marketą Davidovą i aż 52 sekundami przewagi nad trzecią Myrtille Begue z Francji. Taki wynik to ogromna zaliczka przed biegiem pościgowym, który odbędzie się już w niedzielę.
Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.