Niektórzy posłowie uspakajają, tłumacząc, że paliwo ma zdrożeć zaledwie o 20 groszy i nie jest też pewne, że benzyna faktycznie będzie droższa. Natomiast wprowadzona podwyżka zasiliłaby samorządy, dzięki czemu miałyby one pieniądze na remonty lokalnych dróg. Brzmi to sensownie, ale z drugiej strony podwyżki paliwa zawsze są uciążliwe dla ludzi. Poza tym politycy od lat sięgają do naszych kieszeni i na ogół przekonują, że nic więcej nie podrożeje. Prawda jest jednak taka, że najczęściej jest dokładnie na odwrót. Większość kupowanych w sklepach rzeczy jest bowiem przywożonych z odległych miejsc. Logiczne jest więc, że droższy transport, oznacza wyższe ceny wielu produktów.
Jak będzie ostatecznie, przekonamy się wkrótce. Najlepiej, gdyby żadnej podwyżki nie było.
Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.