Piątek, 12 czerwca
13°C Jelenia Góra

Pacyficzny pierścień ognia na fotografii

Audio

Czytaj na głos

Autor: Sven 1 min czytania

Indonezja, Malezja, Singapur czyli miejsce położone na styku pięciu płyt kontynentalnych. Piękne i niebezpieczne, o nim opowiadał na wernisażu wystawy fotografii Robert Zawadzki.

To druga wystawa Roberta Zawadzkiego, jaką możemy obejrzeć w wałbrzyskiej siedzibie stowarzyszenia „Civitas Christiana”. W zeszłym roku była to „Magia Madagaskaru”. Tym razem autor wybrał się w zupełnie innym kierunku, by osobiście zobaczyć miejsca nieustannie zagrożone wybuchami wulkanów czy tsunami.

Fotografie przedstawiają miejsca, o których nie powiedzielibyśmy, że w 2006 roku zostały całkowicie zniszczone przez siły przyrody. Pokazują nieustannie odradzającą się przyrodę, powracające zwierzęta i ludzi, którzy wiedząc, że niebezpieczeństwo czyha, po prostu żyją.

Robert Zawadzki podróżuje od sześciu lat. Wcześniej pracował w kopalni miedzi, ale po wypadku postanowił już pod ziemię nie wracać. Teraz wraz z żoną raz do roku kompletują zespół, z którym wybierają się w miejsca, które jeszcze się bronią przed cywilizacją zachodu, gdzie czas płynie wolniej. Realizują swoje pasje: podróżowanie, fotografowanie, zainteresowanie minerałami.

Następnym celem podróżników będzie Nowa Zelandia.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka