reklamy
Środa, 4 listopada Imieniny: Karol, Mściwój, Olgierd
4°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Aktualności Zbieramy na leczenie Martyny, 19-letniej Wałbrzyszanki! Czarny Bór 29 nowych żłobkowiczów Aktualności Wieczorem i w nocy sypnie śniegiem? Ostrzeżenie IMGW! Turystyka Zamkiem Książ chwali się nawet prestiżowy National Geographic Aktualności Dolnośląki helikopter ratunkowy latał najczęściej w Polsce Aktualności Nasza regionalna perła wciąż stoi pusta i zaniedbana 112 Z czerwonego Ferrari niewiele zostało Aktualności Wałbrzyskie rodziny już w nowych mieszkaniach [ZDJĘCIA] Aktualności Piątka serwali wróciła do Zoo Łączna! [WIDEO] Aktualności Powstanie baza magazynowa Tragedie i dramaty Tragiczny pożar budynku mieszkalnego. Nie żyje jedna osoba! Aktualności Wspierał Zoo Łączna, dziś rano został skuty i zatrzymany!

Ostre strzelanie i wymiana ciosów

Audio

Czytaj na głos

Autor: Red 1 min czytania Wałbrzych

Kolejny bardzo dramatyczny mecz rozegrała nasza młoda drużyna Górnika Nowe Miasto Wałbrzych rywalizująca w seniorskiej lidze okręgowej. Podopieczni trenera Sebastiana Raciniewskiego mierzyli się na wyjeździe z głównymi pretendentami do mistrzowskiego tytułu - Bielawianką Bielawa.

reklamy
Do przerwy lepsi byli faworyci. Po 15 minutach Bielawianie prowadzili już 2:0, najpierw egzekwując rzut karny, a następnie wykorzystując naszą stratę w środku polu. W 34. minucie złapaliśmy kontakt po trafieniu Wojciechowskiego, ale kilkadziesiąt sekund później znów traciliśmy do rywali dwa gole. Do przerwy było 3:1 dla miejscowych.


- W 48. minucie na listę strzelców wpisał się Mateusz Wardziński, dając nam ponownie nadzieję na odwrócenie losów spotkania. Niestety po raz kolejny wkradło się rozkojarzenie. Cztery minuty później po naszym błędzie własnym straciliśmy kolejną bramkę (4:2). Mecz zrobił się bardzo wyrównany. Trenerzy nie mieli już czego bronić, dlatego przeszliśmy na grę z trzema obrońcami. To dało nam dodatkowy wiatr w żagle. W 68. minucie po kolejnym zagraniu w pole karne gospodarzy najbardziej pazernym na piłkę okazał się Łukasz Raciniewski, który z najbliższej odległości skierował ją do siatki. Zrobiło się 4:3 dla Bielawianki - relacjonuje obóz ekipy z Nowego Miasta.

Wynik nie uległ zmianie mimo ambitnej walki do samego końca. Górnik Nowe Miasto uległ po pasjonującym spotkaniu 3:4.

Skomentuj Brak komentarzy

Bez podpisu komentarz będzie podpisany „Gość”. Komentarz gościa nie może być później usunięty przez autora.

Masz konto? Zaloguj się.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka