Sobota, 8 sierpnia
17°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji

Opera w skansenie

Audio

Czytaj na głos

Autor: JARO 1 min czytania

Ponad stu artystów wystąpiło 22 sierpnia podczas realizacji opery "Straszny Dwór" na deskach specjalnie przygotowanego amfiteatru w Muzeum Kultury Ludowej Pogórza Sudeckiego.

Spektakl pod względem artystycznym przygotowała Polska Opera Kameralna kierowana przez Kazimierza Kowalskiego, który w spektaklu wystąpił także w roli Zbigniewa. – To nie jest moje pierwsze plenerowe wykonanie tego dzieła – mówi Kazimierz Kowalski. – Dziesięć lat temu wystawiliśmy je w Ciechocinku. Niestety nie dopisała nam wtedy pogoda. Tutaj, choć niektórzy narzekali na wieczorny chłód, wszystko przebiegło znakomicie.

,,Straszny dwór” jest polską, czteroaktową operą, skomponowaną przez Stanisława Moniuszkę. To niezwykłe dzieło, w którym odnajdziemy wiele odniesień patriotycznych, nawiązuje znacząco do sytuacji znajdującej się pod zaborami XIX-wiecznej Polski. Opera napisana została ku pokrzepieniu serc. Promuje wartości niezmienne, jak miłość do ojczyzny czy oddanie rodzinie.

To wykonanie „Strasznego Dworu” wyróżniło się przede wszystkim niezwykłym otoczeniem i klimatem miejsca. Do przedstawienia nie przygotowano żadnych dodatkowych dekoracji. Urokliwy skansen w Pstrążnej sam ,,zagrał” w przedstawieniu. Specjalnie na ten jeden wieczór w Muzeum Kultury Ludowej Pogórza Sudeckiego stanął amfiteatr, który pomieścił ok. tysiąca widzów.

W Polsce trwa moda na wystawianie oper w plenerze. O tym, że pomysł już się doskonale sprawdził, świadczą choćby sukcesy Ewy Michnik, która z powodzeniem wystawia we Wrocławiu kolejne tytuły w plenerach, m.in. "Toscę" Pucciniego na Wzgórzu Partyzantów i "Giocondę" Ponchiellego nad Odrą.

Niezwykłe wykonanie „Strasznego Dworu” w skansenie symbolicznie zamknęło 47. Festiwal Moniuszkowski w Kudowie-Zdroju, który trwał od 20 do 22 sierpnia.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka