Środa, 12 sierpnia
20°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji
reklamy

Mieszkańcy tracą cierpliwość

Audio

Czytaj na głos

Autor: JAZ 2 min czytania Wałbrzych

Do redakcji zgłosił się mieszkaniec Sobięcina, któremu nie podobają się praktyki firmy remontującej ulicę 1 Maja. Kłopotem jest nie tylko opieszałość w pracach, ale również brak ich logicznego rozłożenia i wynikający z tego faktu bałagan oraz komunikacyjny paraliż.

- Bardzo proszę o przekazanie tej informacji dalej. Może to nie problem, może to tylko moja fanaberia, ale ile można prosić i znosić brak reakcji z drugiej strony - mówi pan Nikodem.

Remont ulicy przedłuża się w czasie, choć z oficjalnych informacji wynika, że wykonawca ma czas na zakończenia prac do 2023 roku. Z jednej strony jest to zrozumiałe. Zakres prac wymaga czasu, ale widząc, jak prace są wykonywane, można odnieść wrażenie, że przerosły one firmę.

- Nie dość, że to wszystko trwa już tak długo, to jeszcze robią raz w jednym miejscu, raz w drugim. Wszystko jest rozkopane. Nie ma jak przejść. Jest wielki problem w przejechaniu tego fragmentu ulicy. Dlaczego np. na ulicy Niepodległości nie ma aż takich utrudnień. Tam wydaje się wszystko poukładane – tłumaczy mieszkaniec Sobięcina.

Rzeczywiście ulica 1 Maja jest rozkopywana i zakopywana. Zdzierany jest asfalt. Następnie znowu go wylewają. Robione są wycinki w jezdni. Auto skacze na drodze jak po bombardowaniu. Jadąc remontowanym fragmentem drogi, kierowcy drżą o swoje samochody, bo uszkodzenie ich w tym miejscu jest bardzo proste.

- Dlaczego prace nie są jakoś zaplanowane. Rozkopano nam skrzyżowanie. Podsypano żwirem, który jest rozjeżdżany i wciąż go brakuje. Dziury są. Auto skacze. Kawałek dalej rozkopali kolejny kawałek. Część z tego już wcześniej zakopali, zalali asfaltem i ponownie rozkopali. Można odnieść wrażenie, że nikt tego nie planował. Kto odpowiada za taki bałagan. Wszędzie pełno gruzu, kamieni. Był taki moment, że koparki zostawiały gruz w miejscu, bo później ma być wykorzystany. Może tak, może nie. Jeśli tak, to dlaczego jest to niezabezpieczone - dodaje pan Nikodem.

Mieszkańcy zwracali także uwagę, że droga jest rozkopywana i zostawiana samemu sobie. Później prace idą dalej. Wielu z nich pytało, czy nie można byłoby uszanować ich próśb, potrzeb i wykonywać tego remontu etapami. Jako przykład podawany był np. remont ulicy Niepodległości.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka