Piątek, 14 sierpnia
25°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji

Lanie od Bielawianki

Audio

Czytaj na głos

Autor: PAW 1 min czytania

Nie tak wyobrażali sobie inaugurację rozgrywek IV ligi piłkarze MKS–u Szczawno–Zdrój. Podopieczni Wiesława Walczaka przegrali w Bielawie z miejscową Bielawianką aż 0–4.

MKS po bardzo udanym ubiegłym sezonie jest zaliczany do grona faworytów w tegorocznych rozgrywkach. Pierwszy mecz Szczawno-Zdrój rozegrało z beniaminkiem Bielawianką.



Mecz miał jednostronny przebieg. MKS miał olbrzymie problemy ze stwarzaniem sytuacji bramkowych, których w całym meczu było jak na lekarstwo. Tymczasem miejscowi grali z polotem i fantazją i wyraźnie przewyższali zawodników MKS-u. MKS największe zagrożenie stwarzał po stałych fragmentach gry oraz po strzałach z dystansu, ale wielkiej krzywdy zawodnicy z uzdrowiska nie potrafili zrobić dobrze dysponowanemu Wierzbickiemu. Pierwszy gol dla Bielawianki padł w 29. minucie, kiedy gospodarze wykorzystali błąd defensorów Szczawna. Po stracie gola MKS zaczął poczynać sobie nieco lepiej, ale trwało to zaledwie kilkanaście minut.



Druga połowa należała już zdecydowanie do Bielawy. Już w 47. minucie miejscowi podwyższyli po składanej akcji na 2-0 i z piłkarzy MKS-u uszło powietrze. Raz po raz pod bramką Michny dochodziło do groźnych spięć. W 60. minucie Bielawianka strzeliła kolejnego gola. Tym razem Owczarek pewnie wykorzystał jedenastkę. Pod koniec spotkania miejscowym jeszcze raz udało się zmusić do kapitulacji Michnę. Końcowy rezultat 4-0 oddaje w pełni różnicę w tym meczu na korzyść gospodarzy.



Bielawianka – MKS Szczawno-Zdrój 4-0 (1-0)



MKS: Michno - Smoczyk, Borek, Kłosowski (65’ Lewandowski), Nadzieja - Wojtarowicz, Truszczyński, Niemczyk (57’ Pyda), Starczukowski (80’ Stanuszek) - Oskwarek (46 Słapek), Kula.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka