Czwartek, 13 sierpnia
23°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji
reklamy

Kłótnia pod szpitalem

Audio

Czytaj na głos

Autor: JAZ 1 min czytania Wałbrzych

Powracająca grupa 19 uczniów z praktyk zawodowych we Francji, zgodnie z wprowadzonymi przepisami, została skierowana do kwarantanny. Uczniowie wałbrzyskiego Energetyka pozostaną odizolowani przez najbliższe 14 dni.

Wszystko zaczęło się podczas badania na granicy, gdzie uczestników podróży poddano badaniom. U jednej osoby stwierdzono podwyższoną temperaturę i zgodnie z wytycznymi grupa miała zostać skierowana do szpitala na dokładne badania i kwarantannę. Pierwotnie wytypowano placówkę w Bolesławcu. Po konsultacji z Wojewódzkim Inspektorem Sanitarnym, autokar, pod eskortą policji, skierowano do Wałbrzycha.



Po przeprowadzonym badaniu uczniowie mieli zostać skierowani do odosobnionego ośrodka w Rzeczce. Jednak i tu zaczęły się dyskusje na temat miejsca pobytu młodzieży. Zmęczeni podróżą, badaniami, przestraszeni uczniowie zaczęli się niecierpliwić, po tym jak kolejnym miejscem ich pobytu wskazano Zagórze. Dodatkowo napięcie narastało po tym jak rodzice dowiedzieli się, że cała wycieczka musi poddać się kwarantannie w warunkach odosobnienia i nie mogą zostać skierowani do własnych domów. Rodzice nie chcieli również zgodzić się na to, by ich dzieci trafiły do jakiegokolwiek ośrodka. Próbowali nawet wymusić na lekarzach podjęcie wygodnej im decyzji. Powoływali się na rządowe zalecenia, ale…Na wysokości zadania stanęła Małgorzata Bąk, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Wałbrzychu, której udało się nie dopuścić do rękoczynów, ale uczniowie pomimo zaleceń Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego, nie trafili do odosobnionej kwarantanny. Pojechali do domów z rodzicami. W szpitalu pozostała jedynie osoba z podwyższoną temperaturą. Będąca na miejscu policja otrzymała jedynie dane osób, które udały się do domów i przez najbliższe dwa tygodnie będzie musiała kontrolować przebieg kwarantanny domowej.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka