Czwartek, 30 lipca
24°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji

Klaudia katem

Audio

Czytaj na głos

Autor: PAW 1 min czytania Wałbrzych

Pechową porażką zakończył się mecz 5. kolejki Ekstraligi z GKS Katowice dla zespołu AZS PWSZ Wałbrzych, który przez całe spotkanie grał jak równy z równym z mocnym przeciwnikiem, ale po golu w doliczonym czasie musiał przełknąć gorycz porażki 1:2.

Początek tego starcia był spokojny, a obu drużynom dość ciężko przychodziło stwarzanie sobie sytuacji do zdobycia gola. W miarę upływu czasu zaczęło się jednak robić coraz ciekawiej i w 28’padła pierwsza bramka w tym spotkaniu, gdy była zawodniczka AZS PWSZ w barwach GKS Klaudia Miłek zdecydowała się na strzał z około 25 metrów i piłka wylądowała w bramce gospodyń, które musiały tym samym odrabiać straty. Udało się to w 36’ za sprawą Marcjanny Zawadzkiej, która wykorzystała swoje warunki fizyczne i mocnym strzałem głową po rzucie rożnym nie dała żadnych szans Weronice Klimek. Do przerwy w Wałbrzychu było 1:1, co zwiastowało emocje w drugiej połowie. Ta zaczęła się podobnie jak pierwsza, czyli od wyrównanej walki pomiędzy dwoma równorzędnymi zespołami, ale w ostatnich 30 minutach spotkania zaczęła się zaznaczać coraz większa przewaga katowiczanek, które najwyraźniej zachowały więcej sił i z minuty na minutę coraz mocniej starały się nękać defensywę gospodyń. Te broniły się dobrze i próbowały również odgryzać się przeciwniczkom, jednak to drużyna gości przeprowadziła decydującą akcję meczu. W trzeciej minucie doliczonego czasu gry ponownie obronie AZS PWSZ urwała się Klaudia Miłek i wykorzystując sytuację sam na sam zapewniła swojej drużynie zwycięstwo. Po porażce z GKS Katowice wałbrzyszanki czeka teraz jeszcze cięższe spotkanie, wyjeżdżają bowiem do Łęcznej na starcie z Górnikiem – ten mecz zostanie rozegrany w sobotę o godzinie 12.



AZS PWSZ Wałbrzych – GKS Katowice 1:2 (1:1)



Bramki: Marcjanna Zawadzka 36’ – Klaudia Miłek 28’, 90’+3



AZS PWSZ: Sapor, Kędzierska, Ostrowska, Zawadzka, Szewczuk, Głąb (72’ Turkiewicz), Rozmus (86’ Migacz), Cieśla, Materek, Rapacka (90’+2 Bosak), Fabova.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka