Poniedziałek, 10 sierpnia
21°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji

Kajetanowicz potwierdza swoją dominację w kraju [FOTO]

Audio

Czytaj na głos

Autorzy: MDvR, jelonka.com 1 min czytania

Załoga Kajetan Kajetanowicz i Jarosław Baran pozostawiła wczoraj w tyle całą stawkę zawodników wygrywając wszystkich sześć odcinków specjalnych podczas 28. Rajdu Karkonoskiego – trzeciej eliminacji Lotos Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski.

Dość pewnie na drugim miejscu finiszował Wojciech Chuchała ze stratą 27,6 sekund do lidera i z przewagą 22 sekund nad trzecim dziś Łukaszem Habajem. Na kolejnych miejscach sobotni etap ukończyli: Tomasz Kuchar (+ 1:04,8s do zwycięzcy), Maciej Rzeźnik (+1:09,0s), Maciej Oleksowicz (+1:36,7s), Jarosław Kołtun (+1:49,1s), Tomasz Czopik (+1:57,7s), Bryan Bouffier (+2:12.4s), Michał Bębenek (+2:23,5s).



Dzisiejsze zmagania rozpoczną się o godz. 8:56 od widowiskowego odcinka po Szklarskiej Porębie o długości 10,19km. W sumie w niedzielę do przejechania będzie 6 odcinków specjalnych o łącznej długości 75,24km.
- Jechało nam się świetnie, unikaliśmy przygód, choć nie raz było gorąco. Poszło koncertowo, ale to dopiero rozgrzewka przed niedzielą, kiedy czeka nas dużo brudnych cięć i nawet dzisiejsze podskoki to dopiero wstępniak. Jutro będziemy walczyć i ciesząc się jazdą, starać się utrzymać tempo i koncentrację. Pozdrawiam kibiców - nie tylko widzę, ale też czuję Wasz doping. Bawmy się jutro dobrze – wyznał Kajetan Kajetanowicz.



- Reasumując, dzisiejszy dzień był dla nas naprawdę dobry. Lataliśmy wysoko, staraliśmy się jechać jak najszybciej i poślizgaliśmy się trochę na miejskim odcinku. Dziś siłą rzeczy było też trochę testowo, bo szukaliśmy optymalnych ustawień zawieszenia. Każda zmiana kosztowała nieco pewności, a więc też kilka cennych sekund. Mimo to staraliśmy się jechać tyle, ile fabryka dała. Jednocześnie trzeba było bardzo uważać na tych wspaniałych, ale bardzo trudnych trasach. My ustrzegliśmy się większych błędów, a dodatkowo na hopie w Karpaczu mogliśmy się poczuć jak załoga myśliwca. Jesteśmy pozytywnie nastawieni przed niedzielnym etapem, który postaramy się przejechać jeszcze szybszym tempem. Do zobaczenia jutro – mówi Wojciech Chuchała.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka