Czwartek, 23 lipca
15°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Aktualności Mercedes w ogniu Aktualności Niewybuch koło galerii - służby postawione na nogi Aktualności Duże utrudnienia na Fortecznej i tak będzie do końca wakacji Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji

Joanna Bator i jej najnowsza książka w duchu zen

Audio

Czytaj na głos

Autor: Piotr Skomorokiewicz 2 min czytania

Urodzona w Wałbrzychu, pisarka, publicystka, laureatka Nagrody Literackiej „Nike”, Joanna Bator spotkała się z miłośnikami literatury w Galerii pod Atlantami.

Poniedziałkowe spotkanie było połączone z promocją najnowszej powieści Joanny Bator „Purezento”. To głównie wokół książki toczyła się dyskusja. „Purezento” jest to powieść opowiadająca o życiu w Japonii w duchu zen. Główna bohaterka odbywa podróż po Kraju Kwitnącej Wiśni, podróż, w której jest strata, ale również jest purezento, czyli prezent, jakim jest miłość. Autorka opowiadała również o swoim życiu w Japonii i tym, co ceni w tamtym kraju i kulturze. - Od początku wiedziałam, że bohaterka nie będzie miała imienia. To jest kobieta, którą spotkało coś złego, coś, co może spotkać każdego z nas. Próbuje posklejać życie w całość i dostaje „purezento”. Ważne jest, żeby ten dar umieć wziąć. Ja również jestem w tej książce, taka realna ja. Moja bohaterka mija mnie podczas swojej podróży dwa razy– opisuje losy bohaterki i swoją obecność w powieści autorka.

Joanna Bator opowiadała również o tym, jak powstawała książka „Purezento”, najszybciej napisana z jej dotychczasowych dzieł.
- To jest najbardziej zaskakująca rzecz w całej mojej twórczej drodze. Wiedziałam, że napiszę powieść, której akcja dzieje się w Japonii. Pewnego dnia na lotnisku w Monachium usłyszałam jak grupa japońskich kobiet mówi to słowo. Kilka dni później wyjeżdżałam do Brazylii. Po przyjeździe w miejscu gdzie się zatrzymałam nie wiedziałam specjalnie, co mam robić. Usiadłam popatrzyłam na wodę i ta książka wtedy popłynęła. W ciągu dwóch miesięcy napisałam ponad 100 stron. Całość zajęła mi zaledwie pięć miesięcy – powiedziała Joanna Bator.

Przedmiotem rozmów była również ekranizacja innej powieści pisarki „Ciemno, prawie noc”. Reżyserem powstającego filmu jest Borys Lankosz, a zdjęcia odbywają się w Wałbrzychu i Świebodzicach.
- Niesamowita jest historia domu, który w mojej powieści jest całkowicie wymyślony, a twórcy filmu chcieli, żeby im go wskazała, ponieważ myśleli, że miałam jakiś dom, na którym się wzorowałam. W związku z tym filmem czuję i ekscytację i niepokój. Ja nie jestem autorką scenariusza, choć jest on bardzo bliski książki. Oczywiście jest to wersja okrojona. Gdyby książka miała zostać zekranizowana w całości to film trwałby 8-9 godzin – wyjaśniła Joanna Bator.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka