Czwartek, 13 sierpnia
12°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji

Jerzy Maksymiuk w Teatrze Zdrojowym

Audio

Czytaj na głos

Autor: Sven 1 min czytania

Beethoven, Maksymiuk i nadkomplet publiczności – w Teatrze Zdrojowym odbył się tradycyjny koncert trzeciomajowy.

Jak co roku w trzecim dniu maja w Teatrze Zdrojowym w Szczawnie-Zdroju odbył się koncert z okazji Święta Narodowego Trzeciego Maja. Wystąpiła orkiestra Symfoniczna Filharmonii Sudeckiej w Wałbrzychu pod batutą jednego z najwybitniejszych polskich dyrygentów, Jerzego Maksymiuka.



Głównym punktem programu była IV Symfonia B - dur op. 60 Ludwiga van Beethovena. Prowadząca koncert Krystyna Swoboda uzasadniała wybór tej właśnie kompozycji: - Rok 1791 to nie tylko data ustanowienia Konstytucji 3-go Maja, ale także rok śmierci Wolfganga Amadeusza Mozarta i okres, w którym Ludwig van Beethoven przygotowywał się do przeprowadzki do Wiednia, gdzie święcił swoje największe tryumfy – mówiła Krystyna Swoboda, organizator pracy artystycznej Filharmonii Sudeckiej w Wałbrzychu.



Niezbyt częstym widokiem jest dyrygent prowadzący orkiestrę na siedząco. Tak było w tym przypadku z powodu kontuzji, jaką odniósł Jerzy Maksymiuk. Nie wpłynęło to jednak na formę i poziom żywiołowości Mistrza.



IV Symfonia B - dur op. 60 Ludwiga van Beethovena wywołała burzę oklasków, po czym Jerzy Maksymiuk zapowiedział bis, ale najpierw, w nawiązaniu do utworu, rozpoczął opowieść o muzyce, o tym, że nie lubi dyrygować utworów Wagnera, bo jego muzyka jest „za gęsta”, o zderzeniach akordów w kompozycjach Mozarta aż widowni padły słowa: „Maksiu, Beethoven!” – to małżonka Mistrza przypomniała mu jego powinności.



W drugiej części koncertu usłyszeliśmy jeszcze Walc i Finał z „Serenady na smyczki" Mieczysława Karłowicza.



Dzisiaj, w piątek 4 maja, w Filharmonii Sudeckiej odbędzie się drugi koncert z udziałem Jerzego Maksymiuka i pianistki Elżbiety Karaś - Krasztel



W programie:



J. Maksymiuk: "Liście gdzieniegdzie spadające" na orkiestrę kameralną i fortepian
W. A. Mozart: Koncert fortepianowy C - dur KV 467
L. van Beethoven: IV Symfonia B - dur op. 60



Początek koncertu o godzinie 19:00.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka