Sobota, 1 sierpnia
19°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji

IV liga piłkarska: Powrócili na ścieżkę zwycięstw

Audio

Czytaj na głos

Autor: PAW 1 min czytania Marcinkowice

Sporo potu na murawie w Marcinkowicach musieli zostawić piłkarze wałbrzyskiego Górnika, by pokonać miejscowego Sokoła.

Po domowym remisie z Orłem Prusice nasi kibice nieco obawiali się wyjazdowego starcia z Sokołem Marcinkowice, który zalicza się w tym sezonie do ligowej czołówki. Przez 20 minut żadna z drużyn poważniej nie zagroziła bramce przeciwnika, bowiem zespoły przywiązywały dość dużą uwagę do szczelnej gry w defensywie. W kolejnych minutach uaktywnił się Sobiesierski, ale brakło mu skuteczności. Tymczasem w 27. minucie sędzia odgwizdał jedenastkę dla miejscowych, którą Rokicki zamienił na gola. 7 minut później padł drugi gol dla Sokoła i wpadł w nieco kuriozalnych okolicznościach, kiedy futbolówkę stracił Jaroszewski, a gospodarze skrzętnie skorzystali z tego prezentu. W końcówce pierwszej odsłony jeszcze Chajewski miał szansę wpisać się na listę strzelców, ale znów zabrakło skuteczności.



Druga połowa zaczęłą się znakomicie dla Górników. Sawicki dograł do wprowadzonego w przerwie na murawę Rodziewicza, a ten zdobył gola kontaktowego. W dwóch kolejnych akcjach z udziałem wałbrzyszan miejscowym dopisało olbrzymie szczęście i gole nie wpadły. Jednak już w 52. minucie Chajewski doprowadził do wyrównania na 2-2. Po tym golu mecz się nieco uspokoił, choć optyczną przewagę posiadali podopieczni Jacka Fojny. W 78. minucie dogodnej sytuacji nie wykorzystał Oświęcimka. Kiedy spotkanie zbliżało się do końca i mieliśmy już doliczony czas gry, wtedy po składnej akcji celnym i skutecznym strzałem popisał się Wepa i przechylił szalę zwycięstwa na naszą korzyść.



Sokół Marcinkowice - Górnik Wałbrzych 2-3 (2-0)



Górnik: Jaroszewski, Michalak, Smoczyk, Wepa, Krzymiński, Sobiesierski (46' Rodziewicz), Chajewski, Rytko (57' Orzech), Oświęcimka, Sawicki (75' Krawczyk), Tragarz.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka