Sobota, 8 sierpnia
12°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji

II liga piłkarska: Nieudana inauguracja

Audio

Czytaj na głos

Autor: PAW 2 min czytania

W inauguracji tegorocznych zmagań o ligowe punkty, piłkarze wałbrzyskiego Górnika, mimo niezłej postawy, ulegli w Częstochowie miejscowemu Rakowowi 0–1.

Mecz w Częstochowie Górnicy rozpoczęli w składzie znacznie odbiegającym od tego, jaki widzieliśmy w rundzie jesiennej. Z nowych twarzy w wyjściowej jedenastce zobaczyliśmy Derbisza, Stolarczyka, Figiela i Lenkiewicza. Z powodu nadmiaru żółtych kartek brakowało Orłowskiego. Spotkanie wywołało spore, jak na II ligę, zainteresowanie i na trybunach zasiadło około 2 tysięcy kibiców.



Początek meczu był bardzo spokojny i obie ekipy grały uważnie w defensywie. W 10. minucie z dystansu uderzył Pląskowski, lecz Derbisz spokojnie wyłapał ten strzał. Kilka minut później znów w roli głównej wystąpił Derbisz, który tym razem zatrzymał strzał Baloguna. Z każdą następną minutą rosła przewaga Rakowa, który dążył coraz śmielej do zdobycia gola. W 25. minucie wreszcie odpowiedzieli wałbrzyszanie. Z rzutu wolnego przymierzył Figiel, ale poradził sobie z tym strzałem Kos. W naszej drużynie wiodącą postacią był Figiel, od którego rozpoczynało się większość akcji Górnika. W 39. minucie świetnym uderzeniem z rzutu wolnego popisał się doświadczony Pawlusiński i wyprowadził Raków na prowadzenie. Nasi po stracie gola starali się szybko odpowiedzieć skuteczną akcją, ale Raków nie dał się zaskoczyć i po 45 minutach było 1-0.



Druga odsłona zaczęła się niemal identycznie jak pierwsza część. Brakowało składnych akcji i sytuacji podbramkowych. W 55. minucie celnie uderzył Sawicki, ale Kos nie miał większych problemów z obroną. W 64. minucie Raków zdobył drugiego gola za sprawą Pląskowskiego, ale arbiter dopatrzył się spalonego i go nie uznał. W kolejnych minutach na murawie niewiele się działo, a gra toczyła się głównie w środkowej strefie boiska, którą zagęścili piłkarze gospodarzy i w ten sposób uniemożliwiali stwarzanie sytuacji biało-niebieskim. Wałbrzyszanie nie byli w stanie już do ostatnich minut (sędzia doliczył 4 minuty) skonstruować okazji, którą udałoby się zamienić na gola i porażka w Częstochowie stała się faktem.



Raków Częstochowa – Górnik Wałbrzych 1-0 (1-0)



Górnik: Derbisz – D. Michalak, Wepa, Stolarczyk - Figiel, Lenkiewicz, Oświęcimka, Sawicki (79’ Radziemski), G. Michalak (87’ Tyktor) – Bronisławski, Śmiałowski (61’ Folc).

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka