Poniedziałek, 10 sierpnia
22°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji

II liga piłkarska: Marsz ku górze tabeli

Audio

Czytaj na głos

Autor: PAW 1 min czytania

Nasi piłkarze w dzisiejszym meczu pokonali w Kluczborku miejscowy MKS 2–1 i znów znajdują się w ścisłym czubie.

Nasza drużyna wystąpiła w tym spotkaniu znacznie osłabiona, ale pokazała po raz kolejny, że ma charakter.



Początkowe minuty były dość bezbarwne, a w 10. minucie miejscowi mogli wyjść na prowadzenie, ale dobrze zachował się Jaroszewski. Następne akcje należały również do miejscowych, jednak nasza defensywa grała bardzo uważnie i nie dała się zaskoczyć MKS-owi. W 22. minucie Szuba otrzymał żółtą kartkę, a za chwilę, po dyskusji z sędzią i odkopnięciu piłki, drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną, co znacznie skomplikowało sytuację trenerowi Jaworskiemu. Po kilku minutach jeden z graczy Kluczborka też został napomniany czerwoną kartką i siły się wyrównały. W 35. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i uderzeniu głową Orzecha nasi wyszli na prowadzenie. W kolejnych minutach wałbrzyszanie kontrolowali wydarzenia na boisku i utrzymali prowadzenie.



Druga połowa, wbrew oczekiwaniom kibiców MKS-u, nie zaczęła się od huraganowych ataków Kluczborka. W 54. minucie wałbrzyszanie zadali drugi cios. Tym razem po dośrodkowaniu Moszyka najwyżej do piłki wyskoczył Grzegorz Michalak i zdobył gola. Chwilę później MKS wywalczył rzut karny i zmniejszył rozmiary porażki na 1-2. Później na murawie było nerwowo, a to za sprawą sędziego, który nie za bardzo radził sobie z sytuacją na boisku. W 80. minucie blisko zdobycia gola był Rytko, ale zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału. Ostatnie minuty to istna nawałnica na bramkę Górnika. MKS szukał za wszelką cenę okazji do zdobycia wyrównującego gola, ale obrona Górnika nie dała się zaskoczyć.



MKS Kluczbork – Górnik Wałbrzych 1-2 (0-1)



Górnik: Jaroszewski – Wojtarowicz, Wepa, Orzech, Rytko (90’ Krzymiński) - Szuba, G.Michalak, Sawicki, Radziemski - Moszyk (70’ Chajewski), Folc.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka