reklamy
Piątek, 16 października
15°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
112 Poważny wypadek, kierowca stracił przytomność - droga S3 w kierunku Legnicy całkowicie zablokowana Aktualności Zakopane kości zwierząt w okolicy Zoo w Łącznej! Aktualności Afera w ZOO Łączna: lemury i struś jadą do Holandii, a mieszkańcy blokują transporty Aktualności Petycja w obronie Zoo Łączna. Żądają sprawiedliwego procesu i ochrony zwierząt! Aktualności Policja i prokuratura wkroczyła do prywatnego Zoo w Łącznej. Zatrzymano 4 osoby! [WIDEO] Aktualności Brawo Filip - Wałbrzych jest z Ciebie dumny! Kryminał Zaplanował zamach na premiera Tuska i szefa MON Aktualności Rozpoczyna się prokuratorskie śledztwo. Chodzi o zgon 42-latka i możliwe przekroczenie uprawnień przez policjantów Aktualności Pobudzona kobieta biegała nago po ulicy!
reklamy

Giełda pracy i rewitalizacja – krótka rozmowa z prezydentem Romanem Szełemejem

Audio

Czytaj na głos

Autor: Sven 2 min czytania Wałbrzych

Według szacunków Urzędu Miasta dzisiejszą Giełdę Pracy i Edukacji odwiedziło około 3 000 osób. W trakcie tego wydarzenia zadaliśmy kilka pytań prezydentowi Szełemejowi.

reklamy

- Nie minęła jeszcze godzina od rozpoczęcia giełdy, a halę OSiR-u na pewno odwiedziło już kilkaset osób. Nie przeraża pana ten tłum?



Roman Szełemej: Wręcz przeciwnie, raczej cieszy. Wiele osób, które tu przyszły to są potencjalni uczniowie prezentujących się szkół średnich i wyższych. Jest to przecież giełda pracy i edukacji. Mamy szkoły bardzo atrakcyjnie pokazujące swoją ofertę. Niedługo rozpoczną się zmiany na Politechnice Wrocławskiej, w Wałbrzychu powstanie wydział, jakiego nigdy wcześniej tu nie było. Z drugiej strony cieszę się, że tak dużo osób chce poszukiwać pracy. W Wałbrzychu borykamy się z problemem polegającym na tym, że pracodawcy szukają pracowników i nie mogą ich znaleźć. Liczba ludzi wypełniających wnioski i podania pokazuje, że jest wola poszukiwania pracy. Oczywiście gdyby nie było zjawiska bezrobocia, to w ogóle nie byłyby potrzebne takie giełdy. Pojęliśmy z Powiatowym Urzędem Pracy decyzję jej zorganizowaniu, bo w niedługim czasie powstaną nowe miejsca pracy w żłobkach, przedszkolu, domach opieki społecznej, gdzie będzie trzeba zatrudnić kadrę, w tym wiele kobiet pozostających bez zatrudnienia.



- Zjawisko bezrobocia jednak istnieje, a idąc przez centrum Wałbrzycha widać na co drugiej witrynie kartkę z napisem „do wynajęcia” albo „sprzedam”. Bankrutujący sklepikarze i ich pracownicy zasilają szeregi bezrobotnych. A przecież wciąż się mówi o rewitalizacji Śródmieścia.



Roman Szełemej: To jest zjawisko szersze i dotyczące śródmieść praktycznie wszystkich dużych miast, nawet tak bogatych jak Warszawa czy Wrocław. To jest kwestia polityki własnościowej dotyczącej tych lokali. Niestety, one zostały w przeszłości, może to nie najlepsze określenie, „lekką ręką” sprzedane przez Gminę. Trafiły w ręce przedsiębiorców, którzy dzisiaj nie są w stanie tych swoich, jak się przed laty wydawało, intratnych, działalności gospodarczych efektywnie kontynuować. Trzeba w ogóle zastanowić się nad polityką rewitalizacji śródmieścia, nie tylko wałbrzyskiego, ale każdego dużego miasta w Polsce. Miedzy innymi dlatego podjąłem decyzję, aby przynajmniej w niektórych punktach umieścić instytucje kulturalne, między innymi Biuro Wystaw Artystycznych. Jest to wyraźny sygnał, że Miasto powinno brać odpowiedzialność za swoje Śródmieście.



- Jednak lokali nadających się na instytucje kultury i pozostających w pańskiej gestii nie jest dużo. Co z pozostałymi lokalami po sklepach czy punktach usługowych zamykanych z powodu bankructwa? Czy Miasto ma jakiś pomysł na zmianę w tej dziedzinie?



Roman Szełemej: Mamy oczywiście w Śródmieściu strefę niskich podatków, ale wydaje mi się, że mamy do czynienia ze zjawiskiem zmiany profilu działalności gospodarczej. Przez wiele lat posiadanie sklepu dawało gwarancję na dobre dochody. W czasach marketów taka działalność przestaje być efektywna finansowo. To jest problem nie tylko ogólnopolski, ale ogólnoeuropejski. Trzeba do tego problemu podejść aktywnie, między innymi poprzez tworzenie instytucji kultury czy publicznych w miejscach, które straciły rację bytu jako sklepu czy jako miejsca monopolowe.



- Dziękuję za rozmowę.

Skomentuj

Bez podpisu komentarz będzie podpisany „Gość”. Komentarz gościa nie może być później usunięty przez autora.

Masz konto? Zaloguj się.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka